Pięć osób zostało postrzelonych w szkole w mieście Örebro, około 200 km na zachód od Sztokholmu - poinformowała we wtorek szwedzka policja. Według funkcjonariuszy wśród hospitalizowanych może być domniemany sprawca.
Pięć poszkodowanych osób przewieziono na ostry dyżur. Cztery z nich przeszły operacje, a jedna jest ciężko ranna - poinformował przedstawiciel ochrony zdrowia, Jonas Claesson, podczas konferencji prasowej po godzinie 15:30. Podczas konferencji policja zamieściła na swojej stronie aktualizację, w której podała, iż funkcjonariusze "podejrzewają, że sprawcą jest jedna z osób przebywających w szpitalu". Roberto Eid Forest z policji ujawnił, że podejrzany jest mężczyzną.
"Potwierdzono, że pięć osób zostało postrzelonych" - informowała policja we wcześniejszym oświadczeniu we wtorek po południu. Do strzelaniny doszło na terenie kampusu, gdzie znajduje się kilka szkół dla dzieci i dorosłych, wskazał Reuters. Atak jest obecnie traktowany "jako usiłowanie zabójstwa, podpalenie i przestępstwo z użyciem broni palnej" - dodano w oświadczeniu policji.
Na miejscu są karetki pogotowia, służby ratownicze i policja, przekazał rzecznik lokalnych służb ratowniczych. Po godzinie 14 policja podała, że zagrożenie nie minęło i apelowała o niezbliżanie się do szkoły.
Wcześniej dziennik "Aftonbladet", powołując się na anonimowe źródła, poinformował, że w placówce padły strzały, a kilka osób zostało rannych. "Operacja dotyczy gróźb śmiertelnej przemocy" - informowała policja w oświadczeniu. Agencja Reutera skontaktowała się z rzecznikiem policji, ten jednak odmówił udzielenia komentarza.
ZOBACZ TEŻ: W Sztokholmie i jego sąsiedztwie codziennie dochodzi do eksplozji. Bandyci werbują dzieci, stąd nowe prawo
Atak na szkołę w Szwecji
- Słyszeliśmy kilka strzałów na zewnątrz - powiedziała osoba uwięziona w szkole, cytowana we wtorek przez "Aftonbladet". Petter Kraftling, nauczyciel, który twierdzi, że znajduje się na terenie kampusu, w rozmowie z portalem Vi Larare przekazał, że zabarykadował się w domu po tym, jak "usłyszał strzały".
Minister sprawiedliwości Gunnar Strommer w wywiadzie dla publicznego nadawcy SVT przekazał, że rząd pozostaje w kontakcie z policją. "Z przerażeniem śledzę wydarzenia w Örebro. Myślę o wszystkich dotkniętych tą sytuacją i zaniepokojonych o swoich bliskich" - napisała na portalu X Teresa Carvalho ze Szwedzkiej Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej.
Liderka Lewicy Nooshi Dadgostar na tym samym portalu przekazała, że jest "wstrząśnięta okropnymi wieściami" docierającymi z Örebro. "Przemoc, z którą mierzy się nasz kraj, to otchłań, w której musimy razem znaleźć swoją drogę" - napisała polityczka.
Źródło: Reuters, BBC
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/Kicki Nilsson