Oprócz zarzutów związanych z próbą zabicia, Cole Thomas Allen usłyszał też zarzuty nielegalnego przewożenia broni palnej przez granice stanowe oraz użycia broni palnej podczas popełnienia przestępstwa z użyciem przemocy - poinformował podczas rozprawy sędzia federalny Matthew Sharbaugh.
W trakcie rozprawy prokurator Jocelyn Ballantine przekazała, że wśród broni, którą Allen przywiózł do Waszyngtonu, znalazła się strzelba kalibru 12 oraz trzy noże. - Próbował zamordować prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda J. Trumpa - stwierdziła Ballantine.
Allen nie odniósł się dotąd do zarzutów. Siedząc przy stole obrony w otoczeniu funkcjonariuszy oświadczył, że odpowie zgodnie z prawdą na wszystkie pytania oraz że posiada tytuł magistra informatyki.
Sędzia federalny Matthew Sharbaugh nakazał zatrzymanie Allena na czas trwania postępowania. Sharbaugh wyznaczył na czwartek kolejną rozprawę w sprawie jego dalszego zatrzymania.
Kim jest sprawca?
Pełniący obowiązki prokuratora generalnego Todd Blanche, informował w niedzielę, że zgodnie z wynikami wstępnego śledztwa mężczyzna działał sam. W zeszłym tygodniu opuścił swój dom w Kalifornii, po czym przybył do Waszyngtonu i zameldował się w hotelu. Miał przy sobie dwie sztuki broni palnej i nóż.
- Wygląda na to, że rzeczywiście chciał zaatakować osoby z administracji, w tym prawdopodobnie prezydenta - mówił Blanche w programie "Meet The Press" stacji NBC.
Na kilka minut przed sobotnim atakiem Allen wysłał rodzinie przeprosiny za to, co, jak twierdził, zamierza zrobić - pisze "Washington Post", powołując się na informacje funkcjonariuszy.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: truthsocial.com/@realDonaldTrump