Była sobota, 19 października 2024 roku. 20-letnia studentka Cornell University w stanie Nowy Jork spędzała wieczór w domu żeńskiego stowarzyszenia Tri Delta. W ruch poszła wódka. Około godziny 20.30 dziewczyna ruszyła na miasto, a później wraz z koleżankami bawiła się w dwóch barach w Ithace.
Około godziny 23, już mocno pijana, odłączyła się od grupy i sama udała się do domu Chi Phi - jednego z męskich bractw studenckich działających przy uczelni, by odwiedzić znajomego, Matthew Ingallsa.
Na miejscu dostała od niego piwo. Tańczyli. Później Ingalls zaproponował jej seks z udziałem drugiego studenta, Jonathana Newella. Mężczyźni mieli też nakłonić ją do zażycia ketaminy - silnego środka znieczulającego, który zaburza postrzeganie rzeczywistości.