Wotum nieufności dla rządu Rumunii. "Przegraliśmy bitwę, ale wygramy następne starcie"

rumunia
Rumuński parlament przegłosował wotum nieufności dla rządu
Źródło: Reuters/Digi24

Rumuński parlament przegłosował w środę wotum nieufności wobec przejściowego, mniejszościowego rządu lidera Partii Narodowo-Liberalnej Ludovica Orbana.

Przeciwko obecnemu gabinetowi głosowało 261 posłów w 465-osobowej Izbie Deputowanych.

"Ważny krok dla demokracji"

Wniosek o wotum nieufności wobec rządu Ludovica Orbana wniosła do parlamentu opozycyjna Partia Socjaldemokratyczna (PSD), oskarżając gabinet o próbę zmiany prawa wyborczego, bez konsultacji społecznych, przed zaplanowanymi na czerwiec wyborami samorządowymi.

- Ten rząd został odwołany przez parlament z dużym marginesem jego przeciwników. To ważny krok dla demokracji. To nie my wywołaliśmy ten kryzys - mówił lider PSD Marcel Ciolacu, który jednocześnie jest przewodniczącym Izby Deputowanych.

Ludovic Orban stworzył mniejszościowy rząd w październiku ubiegłego roku po tym, jak parlament Rumunii przegłosował wniesiony przez partie opozycyjne wniosek o wotum nieufności dla poprzedniego, socjaldemokratycznego gabinetu premier Vioricy Dancili. Wotum zaufania otrzymał 4 listopada.

Rząd Orbana miał pracować do czasu zaplanowanych na ten rok wyborów parlamentarnych.

Orban utrzyma stanowisko? "Wygramy następne starcie"

Według komentatorów środowa decyzja Izby Deputowanych otwiera drogę do rozpisania przedterminowych wyborów parlamentarnych, które planowo powinny się odbyć w grudniu tego roku.

Socjaldemokraci będą chcieli odzyskać w nich władzę. Według sondaży szansę PSD są jednak małe, ponieważ partia premiera Orbana, wspierana przez prezydenta Klausa Iohannisa, cieszy się coraz większą popularnością i obecnie ma 47 procent społecznego poparcia. Socjaldemokraci mają 20 procent zwolenników.

Przewiduje się, że prezydent Iohannis wezwie w czwartek władze głównych partii politycznych na konsultacje w sprawie utworzenia nowego rządu, a jego kandydatem na premiera będzie ponownie Orban. - Przegraliśmy tę bitwę, ale dla Rumunii wygramy następne starcie - skomentował szef liberałów.

Rządzący do 10 października socjaldemokratyczny rząd oskarżany był przez opozycję oraz większość rumuńskiego społeczeństwa o utrudnianie walki z korupcją wśród polityków i urzędników państwowych. Pod ostrzałem krytyki znalazł się w połowie 2018 roku, gdy znowelizowana została ustawa antykorupcyjna, co spotkało się z oburzeniem sędziów, prokuratorów, opozycji oraz Rady Europy.

Czytaj także: