ISW: Grupa Wagnera znów może zagrażać Ukrainie

Źródło:
tvn24.pl
Wagnerowcy w roli "instruktorów". Szkolą białoruskich żołnierzy
Wagnerowcy w roli "instruktorów". Szkolą białoruskich żołnierzy Ministerstwo Obrony Białorusi/Telegram
wideo 2/21
Wagnerowcy w roli "instruktorów". Szkolą białoruskich żołnierzy Ministerstwo Obrony Białorusi/Telegram

Rosyjska firma najemnicza Grupa Wagnera może ponownie stanowić zagrożenie dla Ukrainy - prognozuje w najnowszym raporcie Instytut Studiów nad Wojną (ISW). Powołuje się na doniesienia rosyjskich kanałów na Telegramie, które podały, że 25-letni syn Jewgienija Prigożyna objął dowództwo nad formacją i negocjuje z Gwardią Narodową powrót Grupy Wagnera do działań bojowych na ukraińskim froncie.

Instytut Studiów nad Wojną (ISW) powołuje się na źródła, powiązane z Grupą Wagnera, które stwierdziły, że najemnicy formacji (pod dowództwem Pawła Prigożyna - przyp. red.), nie będą musieli podpisywać kontraktów z rosyjskim resortem obrony, firma zachowa swoją dotychczasową nazwę, symbole, ideologię, zarządzanie i dotychczasowe zasady działania.

ZOBACZ TEŻ: Atak na Ukrainę. Relacja na żywo w tvn24.pl

Zdaniem rosyjskich rozmówców, których cytuje ISW, "syn Jewgienija Prigożyna nie jest niezależnym graczem i znajduje się pod wpływem szefa działu bezpieczeństwa formacji Michaiła Watanina". Niektórzy najemnicy formacji traktują jednak 25-letniego Pawła Prigożyna jako alternatywę dla powiązanego z Kremlem i ministerstwem obrony Andrieja Troszewa - podkreśla amerykański think tank.

Propozycja Putina

W lipcu tego roku prezydent Rosji Władimir Putin powiedział w rozmowie z dziennikiem "Kommiersant", że zaproponował najemnikom Grupy Wagnera kilka możliwości "zatrudnienia", między innymi pod kierownictwem ich bezpośredniego dowódcy. Pułkownik Troszew, posługujący się pseudonimem Siwy (Siedoj - ros.), był zastępcą Prigożyna, który pod koniec czerwca zginął w wyniku katastrofy lotniczej.

Zdjęcie udostępnione przez białoruski resort obrony. Ma przedstawiać szkolenia armii białoruskiej przez wagnerowców w Brześciutwitter.com/MOD_BY

Instytut Studiów nad Wojną przypomniał, że pod koniec września bieżącego roku Putin publicznie "uściskał Troszewa" i oznajmił, że rozmawiali o tym, w jaki sposób Troszew będzie zaangażowany w tworzenie nowych jednostek ochotniczych, które będą wykonywały zadania bojowe w Ukrainie.

Niektórzy najemnicy Grupy Wagnera zareagowali na to negatywnie.

Rosyjskie media donoszą, że Jewgienij Prigożyn nie żyje. Wcześniej rzucił wyzwanie Kremlowi
Rosyjskie media donoszą, że Jewgienij Prigożyn nie żyje. Wcześniej rzucił wyzwanie KremlowiAndrzej Zaucha/Fakty TVN

Zmiana opinii

Według ISW, powołującego się na innego rozmówcę, powiązanego z Grupą Wagnera, ​​szef rosyjskiej Gwardii Narodowej Wiktor Zołotow rozważa możliwość przyłączenia prywatnej formacji do swojej struktury w charakterze odrębnej jednostki.

Amerykański ośrodek podkreślił, że "zrewidował swoją niedawną ocenę dotyczącą Grupy Wagnera, która może ponowne stać się skuteczną organizacją wojskową". Think tank przypomniał swoją wczesną prognozę, mówiącą o tym, że jest mało prawdopodobne, aby rozproszone elementy formacji stanowiły poważne zagrożenie militarne dla Ukrainy po utracie takich dowódców, jak Jewgienij Prigożyn i Dmitrij Utkin.

Amerykańscy eksperci konkludują, że Grupa Wagnera może ponownie stać się skuteczną organizacją wojskową, jeśli zostanie przekształcona w dużą jednolitą organizację pod kierownictwem rosyjskiej Gwardii Narodowej lub resortu obrony w Moskwie.

Autorka/Autor:tas/ft

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: twitter.com/MOD_BY

Tagi:
Raporty: