|

Ukradł miliardy, chce "odkupić winy" krwią. Moskwa mówi "nie"

Timur Iwanow, zakrywający twarz gazetą "Kommiersant", na sali sądu rejonowego w Moskwie (20.06.2024)
Timur Iwanow, zakrywający twarz gazetą "Kommiersant", na sali sądu rejonowego w Moskwie (20.06.2024)
Źródło: YURI KOCHETKOV/EPA/PAP
Odpowiadał za budżety i kluczowe projekty rosyjskiej armii. Timur Iwanow był potęgą w resorcie obrony, dziś odrzucane są nawet jego prośby, by trafił na front zamiast siedzieć w więzieniu. Kreml wysłał tam tysiące innych skazańców, dlaczego akurat mu odmawia "odkupienia win" krwią?Artykuł dostępny w subskrypcji

Timur Iwanow był jedną z najważniejszych osób w rosyjskim resorcie obrony. Bardzo blisko Siergieja Szojgu, gdy ten był ministrem obrony Rosji, jego zastępcą i współpracownikiem od wielu lat. Iwanow nadzorował najważniejsze projekty budowlane realizowane przez resort, odpowiadał także za gigantyczne, wynoszące biliony rubli budżety przeznaczone na zaopatrzenie wojsk.

Czytaj także: