Premier Belgii chce normalizacji stosunków z Rosją

Bart De Wever
Zaprzysiężenie rządu Barta De Wevera
Źródło: Reuters
Premier Belgii Bart De Wever opowiedział się za przyszłą normalizacją relacji Unii Europejskiej z Rosją. Jego zdaniem dalsze odrzucanie możliwości rozmów z Rosją przez Unię oznaczać będzie brak Unii przy stole negocjacyjnym. Przekonywał też, że europejscy przywódcy prywatnie podzielają jego opinię, ale nie chcą tego przyznać publicznie.

"Jaki sens ma kontynuowanie wojny, skoro nie ma w niej wyraźnego zwycięstwa?" - pytał premier Belgii Bart De Wever w wywiadzie dla walońskiego dziennika "L'Echo". W jego opinii utrzymywanie obecnej linii politycznej nie daje Europie realnego wpływu na przyszły kształt porozumienia kończącego konflikt zbrojny.

Bart De Wever
Bart De Wever
Źródło: NICOLAS TUCAT / POOL/PAP/EPA

Szef belgijskiego rządu ocenił, że oficjalne stanowisko Zachodu, zakładające kontynuowanie wsparcia aż do osłabienia Rosji, nie jest dziś realistyczne bez pełnego poparcia Stanów Zjednoczonych.

Według niego USA nie są już jednoznacznie nastawione na wspieranie Ukrainy, a bez ich udziału Europa nie jest w stanie ani zagrozić Władimirowi Putinowi poprzez dostawy broni, ani skutecznie zdławić rosyjskiej gospodarki.

Opowiada się za normalizacją relacji Unii Europejskiej z Rosją

De Wever przekonywał, że jeśli Unia Europejska nadal będzie odrzucać możliwość rozmów z Rosją, nie zasiądzie przy stole negocjacyjnym obok Rosjan, Ukraińców i Amerykanów. W jego ocenie oznacza to, że Europa zaakceptuje rozwiązania wypracowane przez innych uczestników procesu.

Szef belgijskiego rządu stwierdził również, że Europa już traci gospodarczo i geopolitycznie na wojnie, podczas gdy korzyści odnoszą Stany Zjednoczone i Chiny. Jak argumentował, USA zyskują między innymi na sprzedaży uzbrojenia, a Chiny kupują rosyjskie surowce energetyczne po niższych cenach.

De Wever opowiedział się przy tym za przyszłą normalizacją relacji Unii z Rosją. Ocenił, że w ten sposób Europa mogłaby odzyskać dostęp do tańszych źródeł energii. Zaznaczył jednocześnie, że nie oznacza to porzucenia Ukrainy.

De Wever: europejscy przywódcy podzielają taką opinię

Według premiera Belgii Ukraina powinna pozostać suwerennym państwem i zostać włączona do "europejskiej rodziny". Jak dodał, granica między Rosją a Ukrainą musiałaby zostać trwale ufortyfikowana i uzbrojona, podobnie jak granica między Koreą Północną i Południową.

De Wever zapewniał też, że europejscy przywódcy prywatnie podzielają jego opinię, ale nie chcą mówić o tym publicznie z obawy przed oskarżeniami o sprzyjanie Rosji. "Takimi stwierdzeniami sprawiasz wrażenie, że zdradzasz Ukraińców, ale to niewygodna prawda. A mimo to od razu oskarżają cię o bycie w kieszeni Putina, a nikt nie chce być w nią włożony" - powiedział na koniec wywiadu.

Wypowiedzi premiera Belgii pojawiły się w ramach serii wywiadów promujących jego nową książkę "O dobrobycie". Opisuje w niej, jak Belgia i Europa stały się kolebką rewolucji przemysłowej i jak z niej wyrosło nowoczesne państwo opiekuńcze.

OGLĄDAJ: Rekordowo długie orędzie Trumpa. "Fatalny znak dla Ukrainy, ale także dla nas"
pc

Rekordowo długie orędzie Trumpa. "Fatalny znak dla Ukrainy, ale także dla nas"

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracował Kuba Koprzywa /akw

Czytaj także: