Ulewne deszcze monsunowe, które od poniedziałku utrzymują się nad północnymi regionami Indii i Pakistanu, spowodowały gwałtowny przybór rzek zaczynających swój bieg w Hindukuszu i Karakorum. W efekcie powódź w Pakistanie pochłonęła już życie kilkudziesięciu osób, a ewakuacją objęto ponad milion ludzi.
Według pakistańskiego urzędu do spraw klęsk żywiołowych spust wody na rzece Dźhelam w indyjskim Kaszmirze w ciągu kilku godzin doprowadził do znaczącego wzrostu jej poziomu na wodowskazie w Muzaffarabadzie.
Władze w Islamabadzie zarzucają Delhi niedostateczną informację o ilościach wody spuszczanej ze sztucznych zapór na rzekach, które zaczynają swój bieg w Indiach, a których dolne odcinki przebiegają przez terytorium Pakistanu.
Ocenia się, że obecna powódź w regionie jest najpoważniejszą od czasu tej z 2010 roku, kiedy żywioł pochłonął życie co najmniej dwa tysiące ludzi.
"Indie nie przekazały danych o przepływach wody"
Agencja Reutera cytuje pakistańskiego ministra planowania Ahsana Iqbala, który powiedział, że walka z żywiołem byłaby łatwiejsza, gdyby władze w Delhi nie zawiesiły w kwietniu tego roku. Traktatu o Wodach z Indusu. Delhi podjęło tę decyzję po ataku terrorystycznym w Kaszmirze, za który obarcza odpowiedzialnością pakistańskie władze.
- Indie nie przekazały Pakistanowi danych o przepływach wody, którymi wcześniej dzieliły się na mocy traktatu, ani wystarczająco szybko, ani wystarczająco szczegółowo - powiedział Reutersowi Iqbal.
W ocenie pakistańskiego ministra rząd lepiej poradziłby sobie z sytuacją, gdyby dysponował informacjami.
Ulewne deszcze w regionie
Ulewne deszcze w regionie Himalajów w ostatnich dniach poskutkowały gwałtownym wzrostem poziomu wody w pięciu rzekach Pendżabu, tak zwanemu pięciorzeczu: Bjas, Ćanab, Dźhelam, Rawi i Satledź.
W kilku miejscach w Indiach gwałtowny przybór wody doprowadził do jej przedarcia się przez zapory. Tak się stało między innymi w Madhopur na Rawi. W konsekwencji woda wdarła się między innymi do kolejnych rejonów drugiego co do wielkości miasta Pakistanu, Lahaur, które również leży nad tą rzeką.
W pakistańskich mediach pojawiły się głosy mówiące o celowym działaniu władz indyjskich, by zalać Pakistan. Indie kategorycznie zaprzeczyły tym sugestiom i poinformowały, że zapora na Rawi była uszkodzona.
Reuters przekazał wypowiedź anonimowego przedstawiciela władz w Delhi, który zapewnił, że "Indie robią wszystko, co w ich mocy, a wszystkie informacje są przekazywane dalej".
- Nieustanny deszcz jest przyczyną tej powodzi - podkreślił cytowany przez agencję anonimowy indyjski polityk.
Autorka/Autor: os/akw
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/RAHAT DAR