Świat

Policjanci ostrzelani w Ferguson. Dwie osoby ranne, 31 aresztowano

Świat

Aktualizacja:

Dwie osoby zostały ranne, gdy w Ferguson w stanie Missouri ostrzelano policjantów - poinformowały we wtorek miejscowe władze. 31 demonstrantów aresztowano. W Ferguson trwają zamieszki po zabiciu czarnoskórego nastolatka przez białego policjanta. Na ulicach miasta jest Gwardia Narodowa. - Rozumiem pasję i gniew, ale nadszedł czas, by Amerykanie przestali krzyczeć, a zaczęli słuchać - mówił prezydent Barack Obama, apelując o uspokojenie nastrojów w Ferguson.

(CNN Newsource/x-news)

- Ani jeden pocisk nie został wystrzelony przez funkcjonariuszy, mimo że ostro ich zaatakowano (w nocy z poniedziałku na wtorek) - powiedział na konferencji prasowej kapitan Ron Johnson. Dodał, że policja skonfiskowała uczestnikom protestu dwie sztuki broni palnej.

Nie jest jasne, kto sprowokował nową rundę starć w nocy z poniedziałku na wtorek czasu miejscowego. Jak podaje agencja Reutera, wcześniej demonstracje były dość spokojne, choć panowało potężne napięcie.

Siły policyjne, wspierane przez transporter opancerzony i śmigłowiec, kilkakrotnie wzywały demonstrantów do rozejścia się. Po godz. 23 (czasu lokalnego) policja użyła granatów z gazem łzawiącym, by rozproszyć tłum, mniej liczny niż podczas protestów w niedzielę.

Nieskuteczne apele

Późnym wieczorem w poniedziałek czasu amerykańskiego Obama apelował o powściągliwość do policji oraz protestujących mieszkańców Ferguson, którzy są oburzeni po zastrzeleniu przez funkcjonariuszy w niejasnych okolicznościach 18-letniego Michaela Browna.

Prezydent ocenił, że "ogromna większość" uczestników demonstracji to osoby protestujące w sposób pokojowy. Ale przyznał, że "mała grupa" atakuje policjantów, czym tylko pogłębia chaos i napięcie, co szkodzi wyjaśnieniu okoliczności śmierci Browna. - Rozumiem pasję i gniew po śmierci Michaela Browna - powiedział Obama. Dodał jednak, że nadszedł już czas, by Amerykanie przestali krzyczeć, a zaczęli słuchać. - Tylko tak możemy iść naprzód, próbując zrozumieć się nawzajem - podkreślił prezydent.

Gubernator przyjeżdża na miejsce

Obama poinformował, że w środę do Ferguson przyjedzie prokurator generalny USA Eric Holder, by na miejscu zapoznać się w dotychczasowymi wynikami śledztwa w sprawie śmierci Browna. Prezydent poinformował także, że rozmawiał z gubernatorem Missouri, który po kolejnej fali zamieszek w nocy z niedzieli na poniedziałek nakazał, by Gwardia Narodowa pomogła w przywróceniu spokoju w Ferguson. - To decyzja gubernatora. Ale jeśli rzeczywiście Gwardia Narodowa będzie użyta, to powinna być użyta w ograniczonym zakresie - powiedział Obama. Dodał, że będzie śledził w najbliższych dniach, czy użycie Gwardii Narodowej "pomaga czy szkodzi". W Ferguson, którego 70 proc. mieszkańców stanowią Afroamerykanie, od ponad tygodnia trwają zamieszki i starcia z policją, wywołane śmiercią czarnoskórego nastolatka Michaela Browna, zabitego przez białego policjanta. Brown nie był uzbrojony. Według ustaleń rodziny Browna strzelano do niego co najmniej sześć razy, w tym dwa w głowę. Dodatkowo oburzenie protestujących spotęgowało użycie przeciwko nim przez policję paramilitarnego sprzętu, w tym silnie uzbrojonych pojazdów opancerzonych. W ubiegłym roku w Ferguson 93 proc. wszystkich przypadków aresztowań oraz 92 proc. przeszukiwań w domach dotyczyło Afroamerykanów. W mieście władzę sprawują niemal wyłącznie biali. Tylko 6 proc. funkcjonariuszy policji to osoby czarnoskóre.

"Afroamerykanie czują się pozostawieni samym sobie"

Barack Obama przyznał, że w USA istnieją napięcia na tle rasowym, a młodzi Afroamerykanie czują się pozostawieni samym sobie, mają także znacznie gorsze niż biali perspektywy osiągnięcia sukcesu ekonomicznego, częściej są zawieszani za złe zachowanie w szkołach. Wielu czarnoskórych mężczyzn nie ma pracy oraz odsiaduje wyroki w więzieniach. Prezydent podkreślił, że należy stawić czoło problemowi nierównego w traktowania białych i czarnych, zwłaszcza przez wymiar sprawiedliwości. Przypomniał, że na początku roku rozpoczął wraz z dużymi fundacjami inicjatywę wsparcia dla chłopców o innym niż biały kolor skóry, zamieszkałych w tzw. trudnych dzielnicach miast.

Autor: nsz,mk,kło//rzw / Źródło: PAP

Raporty: