USA wycofują część wojsk z Niemiec. Jest odpowiedź NATO

Pete Hegseth
USA wycofują część żołnierzy z Niemiec. Relacja z Berlina
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/LUKE JOHNSON
Pentagon poinformował, że USA wycofają część swoich żołnierzy z Niemiec. Głos w tej sprawie zabrali niemiecki minister obrony i rzeczniczka NATO. Stany Zjednoczone zrobiły ten krok w czasie, gdy Donald Trump otwarcie krytykuje postawę sojuszników z NATO - w tym właśnie Niemiec - wobec wojny USA z Iranem.

Rzeczniczka NATO Allison Hart poinformowała w sobotę, że sojusz współpracuje ze Stanami Zjednoczonym w celu "zapoznania się ze szczegółami" decyzji amerykańskiej administracji.

"Ta zmiana podkreśla potrzebę dalszego zwiększania przez Europę nakładów na obronność i przejęcia większej części odpowiedzialności za nasze wspólne bezpieczeństwo - w tym zakresie obserwujemy już postępy, ponieważ sojusznicy uzgodnili podczas zeszłorocznego szczytu NATO w Hadze, że przeznaczą na ten cel 5% PKB" - napisała.

Wyraziła przekonanie, że NATO "nadal ma zdolności do zapewnienia odstraszania i obrony w miarę postępującej transformacji w kierunku silniejszej Europy w ramach silniejszego NATO".

Szef niemieckiego MON: to było do przewidzenia

Niemiecki minister obrony Boris Pistorius, w odpowiedzi na ogłoszenie wycofania amerykańskich żołnierzy, podkreślił, że Europejczycy "muszą wziąć na siebie większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo". Ocenił również, że jego kraj jest na "dobrej drodze" w tej kwestii, wskazując na rozbudowę sił zbrojnych Bundeswehry, większe i szybsze zakupy sprzętu oraz budowę infrastruktury.

- Obecność żołnierzy amerykańskich w Europie, a zwłaszcza w Niemczech leży w naszym interesie, a także w interesie USA - zaznaczył Pistorius. - To było do przewidzenia, że Stany Zjednoczone wycofają żołnierzy z Europy, w tym z Niemiec - powiedział.

Jak dodał, "ściśle współpracujemy z Amerykanami [rozmieszczonymi w bazach - red.] w Ramstein, w Grafenwoehr, we Frankfurcie i w innych miejscach na rzecz pokoju i bezpieczeństwa w Europy, na rzecz Ukrainy i wspólnego odstraszania".

Zapowiedział, że będzie omawiał kolejne zadania m.in. z partnerami z europejskiej grupy E5, czyli z Wielką Brytanią, Francją, Polską i Włochami.

Decyzja Pentagonu

O tym, że Pete Hegseth, szef Pentagonu zdecydował o wycofaniu około pięciu tysięcy żołnierzy z Niemiec, poinformował w piątek rzecznik resortu Sean Parnell.

"Decyzja ta jest następstwem gruntownej analizy rozmieszczenia sił (...) w Europie i wynika z potrzeb oraz warunków panujących na miejscu" - napisał w oświadczeniu. Zapowiedział, że operacja wycofywania zostanie zakończona w ciągu najbliższych 6-12 miesięcy.

Pete Hegseth
Pete Hegseth
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/LUKE JOHNSON

Według telewizji CBS, która powołuje się na anonimowych urzędników ministerstwa, część sił zbrojnych, które są wycofywane z Europy, może wrócić do Stanów Zjednoczonych, a następnie zostać wysłana za granicę, prawdopodobnie w region Indo-Pacyfiku.

CBS podała, że decyzja dotknie jednej brygady bojowej w Niemczech, po tym jak liczba zespołów w Europie wzrosła po inwazji Rosji na Ukrainę. Zrezygnowano również z planowanego wcześniej rozmieszczenia batalionu artylerii dalekiego zasięgu.

W tle konflikt z Iranem

W środę Donald Trump pisał na swojej platformie społecznościowej TruthSocial, że "Stany Zjednoczone analizują i rozważają możliwe ograniczenie (liczby) żołnierzy w Niemczech, a decyzja będzie podjęta w najbliższym czasie".

Dzień wcześniej zarzucił niemieckiemu kanclerzowi Friedrichowi Merzowi, że w kontekście wojny Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem "nie ma pojęcia, o czym mówi".

"Gdyby Iran posiadał broń nuklearną, cały świat byłby zakładnikiem. Robię teraz wobec Iranu coś, co inne kraje albo prezydenci powinni byli zrobić już dawno temu. Nic dziwnego, że Niemcom idzie tak źle - zarówno gospodarczo, jak i pod innymi względami!" - brzmiała treść wpisu.

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz i prezydent Donald Trump rozmawiali w marcu w Białym Domu
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz i prezydent Donald Trump rozmawiali w marcu w Białym Domu
Źródło zdjęcia: PAP/EPA

Trump krytykuje postawę sojuszników z NATO w obliczu wojny z Iranem, zarówno jeśli chodzi o użycie baz w niektórych państwach Europy, za co kierował pretensje zwłaszcza do Hiszpanii, Włoch, Wielkiej Brytanii i Niemiec, jak i brak pomocy w sprawie odblokowania cieśniny Ormuz. Amerykański prezydent wielokrotnie oskarżał, że choć USA pomagały sojusznikom, to sojusznicy im nie pomagają.

Pistorius w połowie marca jednoznacznie wykluczył zaangażowanie niemieckiego resortu obrony w Iranie. Podkreślił wówczas, że "to nie jest nasza wojna". Pytany o ostrzeżenie Trumpa, że NATO czeka "bardzo zła przyszłość, jeśli jego członkowie nie przyjdą z pomocą Waszyngtonowi", Pistorius odpowiedział, że nie spodziewa się, by NATO rozpadło się z powodu tych różnic.

Amerykańscy żołnierze w Niemczech

Na początku kwietnia dziennik "Wall Street Journal" podał, że USA rozważają opcję "ukarania" sojuszników - takich jak Hiszpania czy Niemcy - za brak wystarczającej pomocy w wojnie z Iranem poprzez przesunięcie wojsk z baz w tych krajach do państw takich jak Polska, Rumunia, Litwa, czy Grecja.

Później Reuters napisał, że Trump rozmawia z doradcami na temat wycofania części wojsk USA z Europy z powrotem do kraju. Z kolei według ubiegłotygodniowych doniesień serwisu Politico w Białym Domu powstała lista "grzecznych i niegrzecznych" krajów NATO.

Obecnie w Niemczech stacjonuje między 35-37 tysięcy amerykańskich żołnierzy. W 2020 roku Trump zapowiedział wycofanie 9,5 tysiąca z nich, zarzucając Berlinowi niewypełnianie zobowiązań wobec NATO. Część wojsk miała trafić do Polski, ale te plany nie zostały wówczas zrealizowane.

Według agencji Reuters, pod koniec ubiegłego roku liczba wojsk stacjonujących w Europie na stałe wynosiła około 68 tysięcy, lecz nie uwzględniała ona m.in. około 10 tysięcy żołnierzy w Polsce będących tam w większości w ramach obecności rotacyjnej. Poprzednie szacunki mówiły o całkowitej liczbie żołnierzy około 80 tysięcy.

OGLĄDAJ: Arłukowicz: mam marzenie, żeby Naczelna Rada Lekarska zaczęła współpracować z ministrem
2506_rp_arlukowicz
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: PAP, Reuters
Czytaj także: