Trump grozi cłami na samochody z Unii Europejskiej. Dostał odpowiedź

fabryka samochodów, aut
Donald Trump zapowiedział podwyższenie ceł na samochody z Unii Europejskiej
Źródło: Reuters
Unia zastrzega sobie prawo do ochrony własnych interesów, jeśli USA podejmą działania niezgodne z porozumieniem - przekazała w piątek rzeczniczka Komisji Europejskiej Paula Pinho. W ten sposób skomentowała zapowiedź Donalda Trumpa, że nałoży on 25-procentowe cła na samochody z UE. Szef komisji handlu międzynarodowego w Parlamencie Europejskim ocenił tę groźbę jako "nie do przyjęcia".

Prezydent Trump oświadczył w piątek, że "z przyjemnością informuje", iż w przyszłym tygodniu podwyższy cła na samochody osobowe i ciężarowe z UE do 25 procent. Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi, nie doprecyzował jednak, w jakim aspekcie.

Odpowiedź Komisji Europejskiej

Rzeczniczka Komisji Europejskiej Paula Pinho oświadczyła w piątek w nawiązaniu do słów Trumpa, że Unia Europejska realizuje zobowiązania wynikające z porozumienia z USA zgodnie ze standardową praktyką legislacyjną, na bieżąco informując o tym administrację amerykańską.

- Utrzymujemy ścisły kontakt z naszymi partnerami, także po to, żeby mieć jasność co do realizacji zobowiązań ze strony amerykańskiej - poinformowała rzeczniczka.

Zapewniła, że UE pozostaje w pełni zaangażowana w utrzymywanie przewidywalnych i korzystnych dla obu stron relacji transatlantyckich. Podkreśliła jednak, że jeśli USA podejmą działania niezgodne z zawartym przez obie strony porozumieniem, to UE pozostawi sobie możliwość podjęcia działań mających na celu ochronę jej własnych interesów.

Cła "nie do przyjęcia"

Niemiecki socjaldemokrata Bernd Lange, który przewodniczy komisji handlu międzynarodowego w Parlamencie Europejskim, ocenił na platformie X, że plan prezydenta Trumpa jest "nie do przyjęcia".

Lange zauważył, że podczas, gdy UE wywiązuje się ze swoich zobowiązań, strona amerykańska nieustannie je łamie.

"Od ceł na ponad 400 produktów ze stali i aluminium po obecne działania wymierzone w samochody – świadczy to o wyraźnym braku wiarygodności. Widzieliśmy już wcześniej takie arbitralne posunięcia, nawet wobec partnerów" - napisał eurodeputowany.

Lange podkreślił, że UE musi teraz zachować najwyższą jasność i stanowczość co do swojego stanowiska.

Producenci przestrzegają przed kosztami

Niemiecki Związek Przemysłu Samochodowego (VDA) wezwał w piątek Stany Zjednoczone i Unię Europejską do szybkiego podjęcia rozmów oraz przestrzegania obowiązującej umowy handlowej. Szefowa VDA Hildegarda Mueller oceniła, że koszty dodatkowych ceł będą ogromne i prawdopodobnie odczują je także konsumenci w USA.

Głos zabrało także Europejskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów (ACEA), którego dyrektorka generalna Sigrid de Vries, choć nie chciała bezpośrednio odnieść się do komentarzy Trumpa, to oświadczyła, że "powrót do ceł w wysokości 27,5 proc. i niekończący się spór handlowy to byłoby bardzo szkodliwe dla europejskich producentów samochodów, pracowników branży i całej gospodarki UE" - podał Reuters.

Ile teraz wynoszą cła?

Komisarz UE ds. handlu Marosz Szefczovicz jeszcze w ubiegłym tygodniu, po spotkaniu w Waszyngtonie z amerykańskim ministrem finansów Scottem Bessentem przekonywał, że USA zamierzają się trzymać porozumienia handlowego zawartego z UE w lipcu 2025 r. Umowa, która weszła w życie w sierpniu ubiegłego roku, wprowadzała m.in. jednolitą stawkę celną w wysokości maksymalnie 15 procent na większość towarów z UE, w tym samochody.

Po wyroku Sądu Najwyższego USA znoszącym większość ceł nałożonych przez Trumpa, cła do lipca bieżącego roku wynoszą 10 procent. Z wypowiedzi urzędników USA wynika, że po zakończeniu dochodzeń w sprawie nieuczciwych praktyk handlowych zostaną one podwyższone do 15 procent.

Zobacz także: