Pekin obserwuje losy wojny w Ukrainie. Szef NATO: to dla Chin będzie wskazówka

Mark Rutte
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte na konferencji z szefem ukraińskiej dyplomacji Andrijem Sybihą
Źródło: Reuters

Szef NATO ocenił w czwartek, że Chiny obserwują losy rosyjskiej agresji w Ukrainie, a wynik wojny będzie dla nich "wskazówką dotyczącą kolejnych kroków na Pacyfiku". - To nie jest wojna regionalna. To konflikt globalny, ponieważ Rosja współpracuje z Koreą Północną, Chinami i Iranem – powiedział szef Sojuszu.

Sekretarz generalny NATO Mark Rutte wystąpił w czwartek w Brukseli na konferencji wraz z szefem ukraińskiej dyplomacji Andrijem Sybihą. Szef Sojuszu Północnoatlantyckiego podkreślił, że jeśli zostanie osiągnięte zawieszenie broni lub porozumienie pokojowe w wojnie wywołanej przez Rosję, to trzeba będzie zagwarantować jego trwałość.

- To nie jest wojna regionalna. To konflikt globalny, ponieważ Rosja współpracuje z Koreą Północną, Chinami i Iranem – powiedział szef Sojuszu.

Ocenił, że przywódca Chin Xi Jinping będzie obserwował rozmowy pokojowe oraz to, kto wyjdzie z nich zwycięsko. - Czy będzie to Rosja, czy Zachód? To będzie dla niego (Xi Jinpinga - red.) również wskazówką dotyczącą jego kolejnych kroków na Pacyfiku. Nie mam co do tego wątpliwości, dlatego bądźmy w tej sprawie absolutnie szczerzy - powiedział, dodając, że "to jest konflikt prawdziwie globalny".

Sybiha: nasz przemysł obronny stanie się kręgosłupem europejskiej obrony

Sybiha, który w czwartek wieczorem bierze w Brukseli udział w posiedzeniu Rady NATO-Ukraina, powiedział przed rozpoczęciem spotkania, że skoncentruje się podczas tych rozmów na kwestii samowystarczalności Ukrainy i Europy pod względem obronności.

Minister podkreślił, że Kijów już dzisiaj wydaje 26 proc. swojego budżetu na obronę i zwiększył produkcję w ramach krajowego przemysłu zbrojeniowego. Branża ta produkuje m.in. miliony dronów rocznie. - Jesteśmy już niemal w 40 procentach samowystarczalni - zapewnił polityk.

Sybiha dodał, że Ukraina jest strażnikiem pokoju i bezpieczeństwa euroatlantyckiego, a nie krajem jedynie szukającym ochrony.

- 800 tysięcy ukraińskich żołnierzy to obrońcy Ukrainy, ale także Europy. Nasza armia jest największą armią lądową w Europie, a nasza technologia obronna jest jedną z najbardziej zaawansowanych. Nasz przemysł obronny stanie się kręgosłupem europejskiej obrony. NATO i Europa muszą patrzeć na wschód i widzieć silnego i zaangażowanego sojusznika - Ukrainę - powiedział szef ukraińskiego MSZ.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: