Władze lotniska Arlanda w Sztokholmie poinformowały, że w samolocie z Etiopii stwierdziły obecność pasażera na gapę. 27-latek wystąpił o azyl. - Był wycieńczony, ale żył - poinformował rzecznik sztokholmskiej policji.
W poniedziałek na pokładzie samolotu z Addis Ababa znaleziono mężczyznę. Natychmiast na miejsce wezwano służby ratunkowe. - Był wycieńczony, ale żył - powiedział Albin Naverberg z policji w Sztokholmie.
- Wiemy, że podróżował w kontenerze z etiopskiej stolicy bez międzylądowania. To dość długa podróż - stwierdziła policjantka Carina Skagerlind. Podróż pomiędzy stolicami trwa zwykle ponad 8 godzin.
Policja na razie nie informuje, czy mężczyzna został przemycony do Szwecji. - Na razie do tego nie doszliśmy. Musimy ustalić, jak do tego doszło - informowała Skagerlind.
Mężczyzna chce azylu
Pasażer na gapę - jak podała policja - miał dostęp do tlenu, ale nie wiadomo, co jeszcze znajdowało się w kontenerze, w którym go zamknięto.
27-latek wystąpił o azyl.
Arlanda jest największym szwedzkim lotniskiem, obsługującym ponad 180 kierunków.
Autor: pk//rzw / Źródło: The Local
Źródło zdjęcia głównego: Wikipedia (CC BY SA 3.0) | Nemracc