Na pokładzie niewielkiego samolotu był minister spraw publicznych stanu Coahuila, Horacio del Bosque, oraz burmistrz przygranicznego miasta Piedras Negras, Jose Manuel Maldonad. Zginął też dyrektor obrony cywilnej stanu, dwóch biznesmenów, fotograf oraz dwóch pilotów.
Uciekali przed Alexem
Wypadek miał miejsce niedaleko granicy z Teksasem. Według wstępnych ustaleń, przyczyną mogła być awaria techniczna samolotu. Meksykańskie media podają, że maszyna zahaczyła o drzewa, ponieważ leciała zbyt nisko. Wykluczono zamach i porachunki gangów.
W Meksyku trwają walki pomiędzy gangami narkotykowymi, przez co bezpieczeństwo wysokich urzędników jest stale zagrożone. W zeszłym tygodniu w takich okolicznościach został zamordowany kandydat na gubernatora północno-wschodniego stanu Tamaulipas.
Źródło: Reuters