Zaatakowali na przystanku trzech 20-latków z Ukrainy i ścigali ich ulicami miasta
Do zdarzenia doszło w niedzielę (2 sierpnia) w godzinach porannych na ulicy Malczewskiego w Radomiu.
- Mieszkaniec Lublina przyjechał do Radomia na wesele. Po uroczystościach, między godziną 5 a 6 nad ranem, zaczął przemieszczać się po mieście. Na jednym z przystanków spotkał trzech 20-letnich obywateli Ukrainy, którzy mieszkają i pracują w Radomiu - przekazał Cezary Ołtarzewski z Prokuratury Rejonowej Radom-Wschód w Radomiu.
Pomiędzy mężczyznami wywiązała się rozmowa, która przerodziła się w kłótnię. - 34-latek stwierdził, że Ukraińcy niegrzecznie się do niego odzywali. Zauważył trzech innych mężczyzn, którzy podbiegli i zaczęli bić 20-latków. 34-latek również dołączył do nich i zadawał ciosy. Do bójki dołączyło jeszcze czterech innych mężczyzn - powiedział prokurator.
Ukraińcy doznali obrażeń ciała.
W tej sprawie zatrzymany został 34-latek. Nie ustalono jeszcze tożsamości pozostałych napastników.
34-latkowi postawiono zarzuty stosowania przemocy na tle narodowościowym oraz pobicia wspólnie i w porozumieniu z siedmioma innymi sprawcami. Zastosowano wobec niego policyjny dozór. Grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.
Jesteś świadkiem nękania? Tutaj znajdziesz wskazówki, jak zareagować skutecznie i bezpiecznie. W sytuacji zagrożenia zawsze dzwoń na numer 112.