Lewica triumfuje w wyborach w Turyngii

TVN24


Zwycięstwem partii Lewica zakończyły się niedzielne wybory landowe w Turyngii. CDU - z rozczarowującym poparciem - znalazła się na trzecim miejscu za narodowo-konserwatywną Alternatywą dla Niemiec (AfD).

Lewica pod wodzą premiera Turyngii Bodo Ramelowa zanotowała swój najlepszy rezultat w wyborach landowych w historii - 31 proc. głosów, czyli o prawie dwa pkt proc. więcej niż w 2014 roku.

Alternatywa dla Niemiec z drugim wynikiem

Badania potwierdzają, że sukces partii, która w polityce na szczeblu federalnym prezentuje radykalnie lewicowe pozycje, jest dziełem szefa landowego rządu. 70 proc. mieszkańców Turyngii uważa, że dobrze wykonuje on swoje obowiązki.

- Wyborcy wyznaczyli mojej partii zadanie utworzenia rządu. Przyjmę to zobowiązanie - powiedział Ramelow po ogłoszeniu pierwszych sondażowych wyników.

Drugim zwycięzcą niedzielnego wieczoru jest antyimigrancka i antyislamska Alternatywa dla Niemiec (AfD), na którą według sondażu exit poll głos oddało 23,4 proc. wyborców. O 12,8 pkt proc. więcej niż pięć lat temu. Szefem struktur partyjnych AfD w Turyngii jest Bjoern Hoecke - przywódca nacjonalistycznego stronnictwa w partii. Komentatorzy są zgodni, że wyborczy sukces wzmocni jego pozycję.

- Chylę w pokorze głowę przed wyborcami Turyngii. Wybrali oni zmianę 2.0. Chcemy nowej, żywej demokracji dla Turyngii i Niemiec - cieszył się Hoecke z wyniku.

Bolesna porażka

Trzecie miejsce jest dla CDU bolesną porażką. Zwłaszcza że partia rządziła Turyngią nieprzerwanie w latach 1990-2015 i liczyła na odzyskanie hegemonii. Poparcie na poziomie 21,8 proc. głosów, o blisko 12 proc. mniej niż w 2014 roku to wynik znacznie poniżej ambicji Mike'a Mohringa, szefa chadeków w tym landzie.

- Jest to gorzki wynik dla demokratycznego politycznego centrum - ocenił polityk CDU.

Straty poniosła także SPD, która zdobyła zaledwie 8,2 proc. głosów. Na kolejnych miejscach znaleźli się Zieloni (5,2 proc.) i FDP (5 proc.)

Sytuacja w nowym landtagu Turyngii będzie wyjątkowo trudna. Wynik wyborczy właściwie wyklucza utworzenie jakiejkolwiek politycznie realnej koalicji. Wszystkie partie przed wyborami wykluczyły współpracę z AfD. W nowym landtagu Lewica będzie miała 29 mandatów, AfD - 22, CDU - 21, SPD - 8, a Zieloni i FDP po pięć mandatów.

Ramelow dalej na czele rządu?

Dotychczasowy rząd, w którego skład wchodziła Lewica, SPD i Zieloni stracił większość. Gdyby Ramelowowi udało się namówić liberałów z FDP na koalicję, to miałaby ona 45 głosów w 88-osobowym parlamencie krajowym. To, że liberałowie wejdą w sojusz z postkomunistami, jest jednak mało prawdopodobne.

W takiej sytuacji najbardziej realnym scenariuszem - przewidzianym przez konstytucję Turyngii - jest trwanie Ramelowa na czele rządu jako pełniącego obowiązki premiera. Jest to jednak możliwe tylko do momentu, w którym landtag nie odrzuci projektu budżetu. Kiedy to nastąpi, zostaną rozpisane przedterminowe wybory.

Autor: lukl//now / Źródło: tvn24.pl, PAP