"Naftowy Nord Stream" lekko opóźniony

 
Co spowodowało opóźnienie?TVN24

Miał być uruchomiony 1 grudnia, ale z "powodów technicznych" jego inauguracja została przesunięta o kilkanaście dni. Rosyjski Transnieft liczy na to, że rurociąg naftowy BTS-2 zostanie uruchomiony 15-20 grudnia.

Kilka dni wcześniej Transnieft informował, że pierwszy tankowiec z ropą z BTS-2 - czyli drugiej części Bałtyckiego Systemu Rurociągowego (BTS) - wyjdzie 1 grudnia z portu Ust-Ługa nad Zatoką Fińską, 110 km na południowy zachód od Petersburga. Rura ta ma stanowić alternatywę wobec magistrali "Przyjaźń", a także zmniejszyć zależność Rosji od Białorusi i Ukrainy jako krajów tranzytowych.

Cytowany przez dziennik "Wiedomosti" prezes Transnieftu - państwowego koncernu, zarządzającego wszystkimi ropociągami w Rosji - Nikołaj Tokariew nie wyjaśnił przyczyn opóźnienia w oddaniu do użytku pierwszej nitki BTS-2. Przekazał tylko, że Transnieft "zakończył wszystkie niezbędne prace w ramach tego projektu, jednak pozostały problemy natury technicznej, nad których wyeliminowaniem pracują sąsiedzi koncernu".

Błędy w inwestycji przyjaciół?

Na początku listopada media w Rosji podawały, że Federalna Służba Nadzoru Ekologicznego, Technologicznego i Atomowego (Rostiechnadzor) zagroziła zawieszeniem całej inwestycji na 90 dni. Jej inspektorzy wykryli bowiem, że nabrzeże portowe z terminalem do załadunku ropy w kilku miejscach zapada się pod wodę.

Terminal budowany jest przez firmę Rostniefbunkier, należącą do Giennadija Timczenki, współwłaściciela zarejestrowanej w Amsterdamie spółki Gunvor, specjalizującej się w eksporcie ropy naftowej i paliw z Rosji. 59-letni Timczenko - podobnie, jak 61-letni Tokariew - uchodzi za przyjaciela premiera Rosji Władimira Putina z czasów, gdy ten pełnił służbę w wywiadzie KGB.

Natomiast w październiku sam Tokariew podawał, że terminowe oddanie do eksploatacji BTS-2 w dużej mierze zależeć będzie od tego, czy Ministerstwu Transportu uda się w pełnym zakresie wykonać prace, związane z pogłębieniem portu i torów podejściowych.

Tankowiec z ropą, który miał odpłynąć z Ust-Ługi 1 grudnia, to jedyny taki rejs, zaplanowany stamtąd na ten rok. Regularna eksploatacja terminalu ma się rozpocząć w 2012 roku.

4 grudnia w Rosji odbędą się wybory parlamentarne, a 4 marca przyszłego roku - wybory prezydenckie.

"Naftowy Nord Stream"

Rosja przystąpiła do budowy BTS-2 w czerwcu 2009 roku. Magistrala prowadzi z Unieczy w obwodzie briańskim, gdzie przy granicy z Białorusią i Ukrainą znajduje się rozgałęzienie ropociągu "Przyjaźń", do Ust-Ługi. W pierwszej fazie tego projektu ułożono rurę o długości 1 tys. km, a także zbudowano terminal portowy i dwie tłocznie. Dwie inne tłocznie zmodernizowano.

Docelowo rurociąg będzie się składał z dwóch nitek o łącznej przepustowości 50 mln ton surowca rocznie. Pierwsza - obliczona na 30 mln ton - miała zostać oddana do użytku 30 listopada. Uruchomienie drugiej nitki planuje się na 2013 rok.

Wartość tej inwestycji Transnieft szacuje na 100 mld rubli (3,2 mld dolarów). Czynny od grudnia 2001 roku BTS-1 również ma początek w Unieczy, jednak kończy się w Primorsku (dawniej Koivisto), także nad Zatoką Fińską, ale na północ od Petersburga (w odległości 135 km).

Na oddaniu do eksploatacji BTS-2 może ucierpieć Polska. Transnieft nie ukrywa, że po zakończeniu rozbudowy Bałtyckiego Systemu Rurociągowego koncern może zrezygnować z wykorzystywania tej części "Przyjaźni", która biegnie przez Białoruś i Polskę do Niemiec. Gdyby tak się stało, Polska musiałaby całą potrzebną jej ropę sprowadzać tankowcami przez Naftoport w Gdańsku.

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Raporty: