Źródło zdj. gł.: wikipedia.pl
Kampania sympatyków Francoisa Houtarta rozpoczęła się w październiku. Wówczas do organizacji charytatywnej założonej przez duchownego zgłosiła się kobieta, która oświadczyła, że ksiądz zgwałcił jej brata 40 lat temu.
Żałuje. I Nobla nie będzie
W rozmowie z "Le Soir" ksiądz nie przyznał się do gwałtu, ale przyznał, że - dwukrotnie dotykał miejsc intymnych chłopca. Wyznał również, że żałuje swoich czynów. Po kontrowersjach zrezygnowano z lobbowania na rzecz kandydatury duchownego do Nagrody Nobla.
Ksiądz wcześniej znany był ze swojej walki ze skutkami globalizacji w krajach rozwijających się.
Źródło: PAP