Łotewskie służby zatrzymały obywatela tego kraju pod zarzutem szpiegowania dla rosyjskiego wywiadu. Choć do aresztowania doszło w grudniu, to poinformowano o nim dopiero w środę.
Agencja Reutera podkreśla, że do zatrzymania domniemanego szpiega dochodzi po tym, jak łotewscy politycy ostrzegali przed wzmożoną aktywnością Rosjan w państwach bałtyckich, która miała skupiać się na wojskach NATO stacjonujących na Łotwie. Łotwa dzieli 276-kilometrową granicę z Rosją.
Znane tylko obywatelstwo zatrzymanego
Łotewskie służby nie podają żadnych personaliów zatrzymanego. Wiadomo, że osoba ta została zatrzymana w grudniu ubiegłego roku.
"Informacje uzyskane w czasie śledztwa wskazują, że obywatel Łotwy zbierał informacje o obiektach wojskowych (Łotewskich) Narodowych Sił Zbrojnych i sytuacji na granicy łotewsko-rosyjskiej" - napisano w komunikacie.
Wyjaśniono, że zatrzymana osoba pracowała dla rosyjskich służb wywiadowczych.
Rzecznik łotewskich służb w rozmowie z agencją Reutera odmówił komentarza w tej sprawie. Na pytania nie odpowiedziały także rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa i MSZ Rosji. Na Łotwie osobie skazanej za szpiegostwo grozi do 10 lat więzienia.
Autor: pk/adso / Źródło: Reuters
Źródło zdjęcia głównego: Latvijas armija