Tabliczki "na sprzedaż", którymi usiane są trawniki przed wieloma nieruchomościami, przypominają, że kryzys dotyka zwykłych Amerykanów.
- Smutno nam. Tracimy nasz dom - opowiada reporterowi TVN24 Pawłowi Łukasikowi do niedawna szczęśliwa mieszkanka przedmieścia. A to tylko jedna z wielu podobnych opowieści, które może opowiedzieć aż dwa miliony Amerykanów. Tak wielu z nich straciło w ostatnich tygodniach swoje domy.
Kryzys finansowy dopadł też agentów nieruchomości. - W zeszłym roku było nas 39, teraz jest dwóch - opowiada TVN24 jeden z nich. Nic dziwnego - pozbawionym pieniędzy i szans na kredyty ludziom trudno jest kupić nowe lokum.
Ale jest i optymistyczny akcent całego kryzysu, bo skoro jest tak źle, to może być tylko lepiej. - Ameryka ma potencjał, ma mocne podstawy. Po prostu była impreza i teraz jest ból głowy - tłumaczy doradca finansowy Richard Kaczor.
Tyle, że była to impreza na kredyt, który teraz trzeba spłacić.
ZOBACZ REPORTAŻE TVN24 Z CYKLU "AMERYKA - CO DALEJ?"
Źródło: TVN24, PAP