Do 19 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych, a do 107 liczba rannych w wyniku katastrofy kolejowej do jakiej doszło w nocy z poniedziałku na wtorek w Gizie na przedmieściach Kairu - poinformowały media i służby w Egipcie. Pociąg wiózł rekrutów z całego kraju do bazy wojskowej.
Pociąg wiozący młodych żołnierzy egipskiej armii wypadł z torów. Jak poinformował rzecznik ministra zdrowia, Ahmed Omar, ranni zostali natychmiast przewiezieni do pobliskich szpitali. Na razie nie są znane szczegóły, ani przyczyny wypadku.
Władza nie dba o kolej
Omar wyjaśnił dziennikarzom w krótkim wystąpieniu, że do akcji ratunkowej zostało wysłanych 66 karetek pogotowia.
- Karetkami przewieziono rannych oraz zwłoki ofiar do szpitali, by tam mogli je zobaczyć ich bliscy - dodał.
Egipcjanie od lat skarżą się, że władze zaniedbują infrastrukturę kolejową i nie starają się o zapewnienie podstawowych standardów bezpieczeństwa, co prowadzi do wielu wypadków.
W listopadzie również na przedmieściach Kairu na jednym z przejazdów kolejowych pociąg zderzył się z autobusem. Zginęło 50 osób, w większości dzieci. Wtedy przez kraj przetoczyła się fala demonstracji obywateli domagających się poprawy bezpieczeństwa na torach.
W lutym 2002 roku doszło do najtragiczniejszej katastrofy kolejowej w historii Egiptu. Pociąg jadący na południe kraju zapalił się i zginęły w nim 363 osoby.
Autor: zś, adso//bgr / Źródło: PAP, Reuters