"Duży powiew świeżego powietrza". Biden i Johnson rozmawiali w Kornwalii

TVN24 | Świat

Aktualizacja:
Autor:
momo,
akr//rzw,
adso
Źródło:
TVN24, PAP, Reuters
Spotkanie Biden-JohnsonReuters
wideo 2/5
ReutersSpotkanie Biden-Johnson

W czwartek po południu odbyło się spotkanie prezydenta USA Joe Bidena z brytyjskim premierem Borisem Johnsonem w Carbis Bay, małej miejscowości w Kornwalii. - To była długa, długa, dobra sesja. Omówiliśmy szeroki zakres tematów - przekazał szef rządu Wielkiej Brytanii. Amerykański przywódca podkreślił, że jedną z omawianych spraw była walka z kryzysem klimatycznym.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden przyleciał w środę wieczorem do bazy lotniczej RAF Mildenhall we wschodniej Anglii, rozpoczynając swoją pierwszą podróż zagraniczną od czasu styczniowego zaprzysiężenia. Popołudniowe czwartkowe spotkanie z brytyjskim premierem Borisem Johnsonem to pierwszy oficjalny punkt europejskiej podróży Bidena. Chwilę przed rozmowami prezydent USA powiedział dziennikarzom, że on i premier "mają dużo wspólnego". Później przedstawiciele prasy zostali poproszeni o opuszczenie sali, gdzie odbywało się spotkanie.

OGLĄDAJ TVN24 BiS W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Boris Johnson i Joe BidenPAP/EPA/Hollie Adams / POOL

"Duży powiew świeżego powietrza"

Od rozmów oczekiwano, że obaj politycy potwierdzą istnienie "specjalnych relacji" pomiędzy USA i Wielką Brytanią, choć jest między nimi także sporo różnic. Prezydencki doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Jack Sullivan powiedział w środę, że Biden ma "głębokie obawy", iż spór pomiędzy Wielką Brytanią a Unią Europejską dotyczący protokołu w sprawie Irlandii Północnej może zagrozić pokojowi w tej prowincji.

Po spotkaniu Johnson powiedział, że był to "duży powiew świeżego powietrza". - Pracujemy razem bardzo ciężko - ocenił. - To była długa, długa, dobra sesja. Omówiliśmy szeroki zakres tematów - przekazał.

Joe Biden i Boris JohnsonPAP/EPA/Hollie Adams / POOL

Premier przekonywał, że pomiędzy USA i Wielką Brytanią "istnieje całkowita harmonia w kontekście potrzeby kontynuacji działań, znajdowania rozwiązań i upewniania się, że przestrzegamy porozumienia wielkopiątkowego z Belfastu". Ocenił, że "Irlandia Północna jest fantastycznym miejscem i ma niesamowity potencjał". - To znaczna, znaczna część Wielkiej Brytanii - dodał.

Pytany, czy Biden wyraźnie wyartykułował zaniepokojenie w kontekście sytuacji w Irlandii Północnej, premier odpowiedział: - Nie, nie zrobił tego.

- Waszyngton, Wielka Brytania i Unia Europejska mają jedną rzecz, którą absolutnie wszyscy chcemy zrobić. (...) Jest to utrzymanie porozumienia wielkopiątkowego z Belfastu i upewnienie się, że zachowujemy równowagę w procesie pokojowym. To jest absolutnie wspólna płaszczyzna - powiedział Johnson. Zaznaczył przy tym, że jest "optymistą".

Wskazywał także, że relacje brytyjsko-amerykańskie mają "ogromne znaczenie strategiczne dla bezpieczeństwa świata".

Zobowiązali się do wzmocnionej współpracy

Prezydent Stanów Zjednoczonych i premier Wielkiej Brytanii podpisali także dokument, w którym zobowiązali się do wzmocnionej współpracy pomiędzy obydwoma krajami w celu budowy bardziej pokojowego i bardziej dostatniego świata. Jako obszary działań wymieniono demokrację i prawa człowieka, obronę i bezpieczeństwo, naukę i technologię, handel międzynarodowy, zapobieganie zmianom klimatu i ochronę środowiska naturalnego, a także ochronę zdrowia.

Dokument nawiązuje do porozumienia podpisanego w 1941 roku przez prezydenta USA Franklina D. Roosevelta i premiera Wielkiej Brytanii Winstona Churchilla, które później było podstawą "specjalnych relacji" między obydwoma państwami.

Biden mówił po spotkaniu, że te specjalne relacje się nie zmieniły. - Potwierdziliśmy specjalne relacje - i tego nie mówi się lekko - między naszymi narodami i odnowiliśmy nasze zaangażowanie w obronę trwałych wartości demokratycznych, które są wspólne dla obu narodów - powiedział prezydent USA.

Dodał, że jego rozmowy z Johnsonem były bardzo produktywne. Przekazał też, że jednym z tematów spotkania była walka z kryzysem klimatycznym.

Biden i Johnson wraz z małżonkami udali się na spacer przed oficjalną rozmowąBLOOMBERG POOL

Symboliczny upominek

Brytyjski premier wręczył prezydentowi USA oprawione zdjęcie muralu przedstawiającego czarnoskórego XIX-wiecznego abolicjonistę Fredericka Douglassa. Prezent - jak zauważył Reuters - jest ukłonem w stronę ruchu Black Lives Matter, który wysunął napięcia na tle rasowym na pierwszy plan w obu krajach.

Douglass uciekł z niewoli w Stanach Zjednoczonych, stając się przywódcą abolicjonistycznym, który podróżował po Wielkiej Brytanii i Irlandii, z którymi Biden ma powiązania rodzinne.

Mural został namalowany na ścianie na rogu jednej z ulic w Edynburgu - mieście, w którym Douglass zatrzymał się podczas swojej trasy. Dzieło wykonał artysta Ross Blair. Fotografia została wykonana przez Melissę Highton, która jest brytyjsko-amerykańskiej narodowości.

Jill Biden otrzymała egzemplarz pierwszego wydania "Jabłoni" – zbioru opowiadań autorstwa brytyjskiej XX-wiecznej pisarki Daphne du Maurier, która mieszkała w Kornwalii.

Szczyt "wielkiej siódemki" w Anglii

W piątek w Carbis Bay rozpoczyna się trwający do niedzieli szczyt G7 - grupy najbardziej rozwiniętych gospodarczo państw zachodnich, którą oprócz Wielkiej Brytanii i USA tworzą Niemcy, Japonia, Francja, Włochy i Kanada. Będzie to pierwsze od wybuchu pandemii COVID-19 spotkanie przywódców na żywo, a nie w formie wideokonferencji. Głównymi tematami rozmów mają być: odbudowa gospodarcza po pandemii, pomoc krajom rozwijającym się w szczepieniach i przekazanie im szczepionek, zapobieganie zmianom klimatycznym, poparcie zasad wolnego handlu i uzgodnione przez ministrów finansów porozumienie w sprawie opodatkowania międzynarodowych korporacji i wprowadzenia globalnej minimalnej stawki podatku od przedsiębiorstw.

Joe Biden przybył do EuropyPAP/EPA/NEIL HALL

W czasie szczytu amerykański prezydent weźmie udział w rozmowach wszystkich przywódców oraz będzie odbywał z nimi rozmowy dwustronne. W niedzielę po zakończeniu spotkania w Carbis Bay Biden uda się na zamek w Windsorze, gdzie zostanie przyjęty przez brytyjską królową Elżbietę II. Będzie 12. prezydentem USA, z którym monarchini spotka się podczas 69-letniego panowania. Tego samego wieczora Biden odleci do Brukseli, gdzie w poniedziałek odbędzie się szczyt przywódców państw NATO.

Głównym celem szczytu ma być zademonstrowanie jedności Zachodu - z czym były spore problemy podczas prezydentury Donalda Trumpa - wobec wspólnych wyzwań, jakimi są zagrożenie ze strony Rosji i strategiczna rywalizacja z Chinami. Dodatkowo podczas szczytu Biden ma się oddzielnie spotkać z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem, który w ostatnich latach m.in. podpisuje kontrakty wojskowe z Rosją.

Joe Biden, Cornwall Airport, Newquay, Wielka BrytaniaNEIL HALL/EPA/PAP

Spotkanie Biden-Putin w Genewie

Zademonstrowanie wspólnego stanowiska Zachodu jest szczególnie ważne z tego powodu, że prosto ze szczytu NATO Biden udaje się do Genewy, gdzie w środę 16 czerwca spotka się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

Jak się oczekuje, podczas spotkania Biden poruszy tematy różnych rosyjskich prowokacji, w tym ataków cybernetycznych rosyjskich hakerów na amerykańskie firmy, powtarzających się rosyjskich prób ingerowania w amerykańskie wybory, kwestię uwięzienia lidera antykremlowskiej opozycji Aleksieja Nawalnego oraz rosyjskich gróźb wobec Ukrainy.

Jak poinformował w poniedziałek Sullivan, na razie nie wiadomo, czy po zakończeniu rozmów odbędzie się wspólna konferencja prasowa obu prezydentów. Spotkanie w Genewie będzie ostatnim etapem podróży Bidena.

Autor:momo, akr//rzw, adso

Źródło: TVN24, PAP, Reuters

Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/Hollie Adams / POOL