Przedstawiciele prorządowych jemeńskich sił bezpieczeństwa poinformowali, że żołnierze zginęli na zajmowanych przez siebie pozycjach w prowincji Marib, około 120 kilometrów na wschód od stolicy Jemenu, Sany. W znajdujący się tam skład broni i amunicji trafiła rakieta wystrzelona przez Huti.
Przedstawiciele sił Huti potwierdzili, że wystrzelili w tym rejonie rakietę Toczka radzieckiej konstrukcji.
Największe straty w historii
To zdecydowanie najbardziej krwawy dzień dla koalicji pod przywództwem Arabii Saudyjskiej od początku jej zaangażowania zbrojnego w Jemenie, a także największe straty armii Zjednoczonych Emiratów Arabskich od jej powstania w 1971 roku. Dotychczas, jak informuje Al Dżazira, zginęło w Jemenie jedynie pięciu wojskowych z tego kraju.
Nie jest jasne, ilu dokładnie zginęło żołnierzy z Bahrajnu, ani czy zginęli w tej samej eksplozji, czy w innych okolicznościach. Wcześniej informowano, że w eksplozji zginęło 22 żołnierzy ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, zaś pięciu żołnierzy z Bahrajnu poniosło śmierć w innym wypadku, "broniąc saudyjskiej granicy".
Saudowie walczą z rebeliantami
Arabia Saudyjska i dowodzona przez nią koalicja przede wszystkim arabskich państw od marca 2015 roku stara się zbrojnie złamać opór wspieranych przez Iran sił Huti i przywrócić władzę prezydenta Abd ar-Rab Mansur al-Hadiego.
W ostatnich tygodniach rola wojsk Zjednoczonych Emiratów Arabskich wzrosła, ale jej przedstawiciele nie ujawnili skali ich zaangażowania w Jemenie. Szacuje się jednak, że do Jemenu wysłanych zostało kilka tysięcy żołnierzy piechoty.
Wojna w Jemenie
Wojna w Jemenie
Autor: mm//plw / Źródło: Al Dżazira, BBC
Źródło zdjęcia głównego: U.S. Navy photo