Akcję ratunkową, w której uczestniczy również indonezyjska marynarka wojenna, utrudnia wzburzone morze. Wysokość fal sięga nawet czterech metrów.
- Wysłaliśmy kilka jednostek, aby przeprowadzić ewakuację i koordynować działania z innymi statkami znajdującymi się w rejonie zdarzenia - powiedział szef lokalnych służb ratunkowych. Dodał, że do akcji skierowano ponad 200 ratowników.
Uczestnicy akcji uratowali 172 osoby. Jedna z nich to Australijczyk, pozostali są obywatelami Indonezji.
Służby przekazały informację o jednej ofierze śmiertelnej.
Pożar promu u wybrzeży Bali
Pożar wybuchł około godziny 4.30 (godziny 23.40 we wtorek czasu polskiego). Prom Putri Yasmin płynął z portu Padang Bai na Bali do Lembar na sąsiedniej wyspie Lombok - poinformowały służby ratunkowe.
Według informacji podanych przez służby portowe, w wykazie pokładowym znalazło się tylko 114 pasażerów i 17 członków załogi. Już teraz wiadomo, że na statku znalazło się co najmniej kilkadziesiąt osób więcej.
Nie jest jasne, jak doszło do pożaru promu i czy miało to związek z przepełnieniem jednostki.