Samolot turbośmigłowy ATR 42-500 należący do grupy lotniczej Indonesia Air Transport stracił kontakt z kontrolą ruchu lotniczego w sobotę około godziny 13:30 czasu lokalnego (6 rano w Polsce) w pobliżu regionu Maros w prowincji Celebes Południowy.
Samolot był wyczarterowany przez indonezyjskie Ministerstwo Spraw Morskich i Rybołówstwa i prowadził obserwację z powietrza. Na pokładzie było ośmiu członków załogi i trzech pasażerów, pracowników ministerstwa.
Odnaleziono wrak samolotu
W niedzielę władze Indonezji poinformowały o odnalezieniu wraku maszyny w pobliżu spowitej mgłą góry Bulusaraung. Znajduje się około 1500 km na północny wschód od stolicy rozległego państwa wyspiarskiego Dżakarty.
Andi Sultan urzędnik agencji ratunkowej na wyspie powiedział, w rozmowie z Reutersem, że "załogi śmigłowców zobaczyły szczątki okna samolotu" w niedzielę przed godziną 8 rano czasu lokalnego (przed godziną 1 w nocy czasu polskiego). Jak dodał Sultan, kilka minut później dostrzeżono również "duże części samolotu, w tym prawdopodobnie jego kadłub".
Trwa akcja poszukiwawcza
Szef agencji ratunkowej Celebesu Południowego Muhammad Arif Anwar, powiedział w lokalnej telewizji, że po odnalezieniu wraku ratownicy wyślą 1200 osób do poszukiwań zaginionych pasażerów i załogi. Jednak działania służb utrudnia gęsta mgła i górzysty teren - zauważa agencja Reuters.
- Naszym priorytetem jest poszukiwanie ofiar. Mamy nadzieję, że niektóre z nich uda się odnaleźć - dodał Anwar.
Indonezyjski Narodowy Komitet Bezpieczeństwa Transportu prowadzi dochodzenie w sprawie katastrofy.
Autorka/Autor: os/kab
Źródło: PAP, Reuters
Źródło zdjęcia głównego: BASARNAS