Migranci w Ceucie zaczęli głodówkę. Chcą ochrony i "lepszego życia"

Strajk głodowy migrantów w Ceucie
Ceuta. Czerwony Krzyż rozdaje pomoc migrantom
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: LAURA RINCON/PAP/EPA
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Według hiszpańskich władz w Ceucie pozostało około pięciu tysięcy migrantów, którzy przybyli tam podczas kryzysu z 30 i 31 lipca. Agencja EFE poinformowała, że ponad setka z nich zdecydowała się na rozpoczęcie strajku głodowego. Protestujący domagają się ochrony międzynarodowej i "lepszego życia".

Kryzys z 30 i 31 lipca, kiedy do Ceuty przedarło się z Maroka ponad 70 tysięcy osób (według władz tego autonomicznego miasta – ponad 80 tysięcy) jest przedmiotem debaty politycznej w Hiszpanii. Według rządu w Madrycie w Ceucie pozostało około pięciu tysięcy osób z tej fali.

Ponad setka migrantów koczujących na plaży w Ceucie, hiszpańskiej eksklawie w Afryce, rozpoczęła strajk głodowy - poinformowała w poniedziałek agencja EFE. Tymczasem pilne przygotowanie 1500 miejsc dla przebywających w Ceucie migrantów zadeklarowała hiszpańska ministra ds. migracji Elma Saiz.

Protestujący w Ceucie domagają się ochrony międzynarodowej i "lepszego życia". Jak relacjonuje hiszpańska agencja, na przygotowanych na kartonach plakatach napisali, że są z Maroka i nie chcą wracać do swojego kraju.

Strajk głodowy migrantów w Ceucie
Strajk głodowy migrantów w Ceucie
Źródło zdjęcia: LAURA RINCON/PAP/EPA

Polityczne spory o sytuację w Ceucie

Opozycja zarzuca rządowi bierność wobec kryzysu. Opozycyjna Partia Ludowa (PP) złożyła w poniedziałek w Kongresie Deputowanych projekt uchwały przewidujący m.in. ustanowienie jednolitego centrum dowodzenia kryzysowego oraz odesłanie wszystkich migrantów, którzy 30 lipca nielegalnie przedostali się do Ceuty.

Wywodzący się z PP lider Ceuty Juan Vivas oświadczył z kolei w poniedziałek, że zwróci się o spotkanie z prezeską Sądu Najwyższego Hiszpanii Maríą Isabel Perello oraz prezesem Trybunału Konstytucyjnego Candidem Conde-Pumpido, aby przekazać im, że Ceuta "znajduje się w niebezpieczeństwie".

Wyjaśnił, że nie zamierza ingerować w niezależność sądownictwa, lecz jedynie poinformować jego najwyższych przedstawicieli o sytuacji panującej w mieście, która jego zdaniem nadal jest daleka od normalności. Vivas oskarżył gabinet Pedra Sancheza o próbę "upiększania rzeczywistości" na początku sierpnia poprzez twierdzenia, że miasto odzyskało normalne funkcjonowanie w ciągu 48 godzin.

Skrajnie prawicowa partia Vox domaga się zaś ujawnienia raportów Narodowego Centrum Wywiadu (CNI) dotyczących Maroka i kryzysu migracyjnego w Ceucie, a także ujawnienia treści rozmów prowadzonych z władzami w Rabacie.

Informacji o kontaktach hiszpańskiego ministra spraw zagranicznych Jose Manuela Albaresa z marokańskim odpowiednikiem po 30 lipca, o obecnych negocjacjach dyplomatycznych oraz o tym, jaką wiedzę na temat sytuacji na granicy miały służby wywiadowcze jeszcze przed kryzysem, domaga się także PP.

Czerwony Krzyż rozdaje codziennie tysiące pakietów żywnościowych

W odpowiedzi na krytykę ministra Elma Saiz zapewniła, że od początku rząd pracuje nad rozwiązaniem kryzysu. Przypomniała, że kilka dni temu jej resort ogłosił stan nadzwyczajny i przeznaczył 6,5 miliona euro na wzmocnienie działań pomocowych.

W ramach tych działań Czerwony Krzyż został wyznaczony jako główna organizacja odpowiedzialna za udzielanie wsparcia osobom znajdującym się w szczególnie trudnej sytuacji.

Według danych przedstawionych przez ministrę organizacja rozdaje obecnie około cztery tysiące pakietów żywnościowych dziennie oraz od początku kryzysu udzieliła już ponad 4 tysiące świadczeń socjalnych i medycznych.

Saiz zapewniła, że rząd nie działa ani w logice masowych deportacji, ani bezwarunkowego przyjmowania migrantów, lecz kieruje się obowiązującym prawem krajowym i europejskim. Ostrzegła przed wykorzystywaniem kryzysu migracyjnego do szerzenia nastrojów antyimigracyjnych i mowy nienawiści.

Rządowy instytut ochrony zdrowia poinformował w poniedziałek, że mieszkańcy Ceuty mają stały zapewniony dostęp do służby zdrowia, a placówki medyczne w tym mieście mają wolne miejsca.

Źródło: PAP
Czytaj także: