Ofiarom handlu ludźmi, na pomoc wyruszył Amerykanin Dave Terpstra. Założył organizację "Free the girls".
Ma ona dać kobietom z ulicy zajęcie i utrzymanie. Pomysł jest prosty. W USA wolontariusze przyjmują używane biustonosze, od Amerykanek, które już ich nie potrzebują. Rozmiar i typ nie gra roli.
Biustonosze lecą następnie do Afryki. Trafiają do Mozambiku. Na tamtejszych targowiskach sprzedają je kobiety, zmuszane niegdyś do prostytucji.
Nie wracają na ulicę
- To może im dać prawdziwą pracę, prawdziwy dochód, który pozwoli im utrzymać siebie i swoje rodziny - mówi Dave.
Amerykanki chętnie zrzucają niechcianą garderobę, a kobiety z Mozambiku zarabiają nawet trzykrotność minimalnej pensji.
Co najważniejsze, nie wracają na ulicę.
Źródło: tvn24