Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Prawie 60 strażaków przez kilka godzin walczyło z płomieniami. Strażacy nie mogli wejść do środka, bo płonący dach w każdej chwili mógł się zawalić.
Akcję utrudniało również to, że wszystkie wejścia do budynku były zamurowane i trzeba było rozbijać je kilofami i młotami.
Nikomu nic się nie stało, bo hala od dawna stała pusta. Budynek od dawna nadawał się jedynie do rozbiórki. W zeszłym roku hala płonęła aż cztery razy.
Źródło: tvn24