Jak powiedział rzecznik straży pożarnej Billy Anaglate, grupa licealistów pływała w pobliżu wodospadów Kintampo w środkowej części kraju, w popularnym wśród turystów rejonie Brong-Ahafo.
- Pływali w rzece, kiedy zaskoczyła ich potężna burza z niezwykle silnymi porywami wiatru, który wyrywał grube drzewo z korzeniami. Obalone drzewo spadło do rzeki - relacjonował rzecznik.
Wiele osób zostało przygniecionych i wydostano je dopiero po pocięciu drzewa na kawałki.
18 uczniów zginęło na miejscu, a dwoje zmarło po przewiezieniu do szpitala. 11 rannych zdołano uratować.
- Przekazujemy kondolencje rodzinom zmarłych i modlimy się za rannych - oświadczyła minister turystyki Ghany Catherine Abelema Afeku.
W Ghanie regularnie dochodzi do katastrof zarówno naturalnych, jak i spowodowanych przez człowieka, z dużą liczbą ofiar śmiertelnych.
Autor: pk\mtom/jb / Źródło: PAP, BBC