Portal France24 w czwartek udostępnił film, na którym widać kilkudziesięciometrową kolejkę do supermarketu znanej sieci na obrzeżach Paryża. Po otwarciu klienci szturmują sklep, by następnie wyrywać sobie z rąk ostatnie klimatyzatory. Na miejscu interweniowała policja, apelując do dziesiątek osób o opuszczenie supermarketu, w którym nie było już dostępnych urządzeń chłodzących.
Walka o klimatyzator
O przepychankach i kłótniach o klimatyzatory w promocyjnych cenach we francuskiej stolicy oraz na jej obrzeżach w czwartek donosiła również agencja AFP. Policję wezwano do co najmniej dwóch sklepów, a w kolejkach ustawiły się tłumy, ponieważ znana sieć miała w ofercie klimatyzatory w promocyjnej cenie 179 euro (ok. 770 zł). W innych sklepach urządzeń chłodzących pozostało niewiele, a te, które pozostały, kosztują po ok. 1200 euro (ok. 5,1 tys. zł) - wyjaśnia francuska agencja prasowa.
Jeden z mężczyzn twierdzi, że wraz z blisko 200 innymi osobami ponad godzinę czekał na otwarcie sklepu. W pewnym momencie usłyszał, że zostały dwa urządzenia. - Potem przyjechali policjanci i powiedzieli nam, że nic już nie zostało - AFP cytuje mężczyznę. - Myślę, że sami policjanci je zabrali - zażartował rozmówca agencji. Inny mężczyzna w kolejce na północy Paryża musiał czekać siedem godzin, by zdobyć upragniony klimatyzator.
Kolejna fala upałów
Niewiele domów i szkół we Francji jest wyposażonych w klimatyzację - zauważa AFP. Powołuje się też na niedawne badanie, z którego wynika, że co drugie mieszkanie nad Loarą jest "niewystarczająco wyposażone" na czas ekstremalnych temperatur. Tymczasem od zeszłej środy do niedzieli w wyniku upałów zmarło we Francji ponad 1000 osób. W piątek francuska ministra zdrowia Stephanie Rist mówiła już o 2025 ofiarach. Zaznaczyła, że liczba ta może jeszcze wzrosnąć.
Jak podała we wtorek agencja AFP, powołując się na urząd meteorologiczny Meteo-France, od najbliższego weekendu do Francji ponownie napłynie fala upałów z temperaturami przekraczającymi 35 st. Celsjusza.