Były dyktator Panamy trafił do Francji pod koniec kwietnia, po tym jak Stany Zjednoczone ostatecznie zgodziły się na jego ekstradycję.
Noriega przez dwa lata po wyjściu z amerykańskiego więzienia starał się nie dopuścić do takiego rozwoju wypadków. Obawiał się, że Francja nie uhonoruje jego statusu jeńca wojennego, jakim cieszy się w USA.
Upadek dyktatora
Francja oskarżała Noriegę o wprowadzenie do obiegu, poprzez zakup luksusowych apartamentów w Paryżu, około 3 mln dolarów pochodzących z handlu narkotykami. Wyrok w tej sprawie zapadł zaocznie w 1999 roku. Noriegę skazano wtedy na 10 lat więzienia.
Na prośbę prawników dyktatora, francuski wymiar sprawiedliwości zgodził się na powtórzenie procesu. Warunkiem było zaprzestanie blokowania ekstradycji z Stanów Zjednoczonych.
Oczekując na wyrok w procesie, były dyktator siedział w paryskim więzieniu. W tym samym miejscu swój dożywotni wyrok odsiaduje Ramirez Sanchez, znany jako "Szakal", jeden z najbardziej znanych terrorystów-najemników lat 70 i 80-tych.
21 lat za amerykańskim kratkami
Noriega od lat 70. XX wieku był dowódcą panamskich sił zbrojnych. Na czele państwa stanął w wyniku zamachu stanu po śmierci prezydenta Panamy Omara Torrijosa w 1981 roku. Współpracował z amerykańską Centralną Agencją Wywiadowczą i jednocześnie prowadził handel z latynoamerykańskimi baronami narkotykowymi. Grą na dwa fronty nie zaskarbił sobie długotrwałej przychylności Waszyngtonu.
Obalony w wyniku amerykańskiej interwencji zbrojnej w 1989 roku dyktator do 2008 roku odsiadywał na Florydzie wyrok m.in. za przemyt narkotyków i pranie brudnych pieniędzy.
Źródło: Reuters