TVN24 | Świat

Egipt zatwierdził wysłanie wojsk na "front zachodni"

TVN24 | Świat

Autor:
mart\mtom
Źródło:
PAP

W poniedziałek parlament Egiptu zatwierdził wysłanie na granicę sił zbrojnych w celu zwalczania "obcych grup terrorystycznych" na "froncie zachodnim", czyli najprawdopodobniej w Libii, w celu "obrony egipskiego bezpieczeństwa narodowego".

Wysłanie sił zbrojnych na granicę może doprowadzić Egipt i Turcję, bliskich sojuszników USA, którzy wspierają rywalizujące strony w wojnie domowej w Libii, do bezpośredniej konfrontacji. Prezydent Egiptu Abd el-Fatah es-Sisi nazwał miasto Syrta, które leży najbliżej głównych terminali eksportowych ropy naftowej, "czerwoną linią" i ostrzegł, że każdy atak na nie skłoni Kair do interwencji militarnej.

Egipt tłumaczy wysłanie sił na granicę zwalczaniem "obcych grup terrorystycznych" oraz "obroną egipskiego bezpieczeństwa narodowego". Wspomniane "grupy terrorystyczne" mają działać na "froncie zachodnim", co prawdopodobnie oznacza Libię.

Konflikt w Libii

Konflikt w Libii toczy się od 2011 roku, kiedy obalono wieloletniego dyktatora Muammara Kadafiego, a od 2014 roku kraj jest podzielony między dwa konkurujące ze sobą ośrodki władzy, wspierane przez własne armie.

Kontrolujące wschód kraju i wspierane przez m.in. Rosję, Egipt i Zjednoczone Emiraty Arabskie siły gen. Chalify Haftara od ponad roku prowadzą ofensywę zmierzającą do zajęcia stolicy kraju, Trypolisu, który jest siedzibą rządu Fajiza Mustafy as-Saradża, popieranego m.in. przez Turcję i Katar.

Jak komentuje AP, konflikt przerodził się w regionalną wojnę zastępczą, napędzaną przez obce mocarstwa wysyłające do kraju broń i najemników.

"Egipt nie będzie szczędził wysiłków, by wesprzeć siostrzaną Libię (...) w przezwyciężeniu obecnego krytycznego kryzysu" - oświadczyło biuro prezydenta po niedzielnym posiedzeniu Rady Obrony Narodowej, któremu przewodniczył Sisi.

Stany Zjednoczone zaniepokojone wpływami Moskwy

Stany Zjednoczone wysyłały mieszane sygnały do rywalizujących stron w trakcie wojny, jednak coraz bardziej niepokoją się rosnącymi wpływami Moskwy w Libii, gdzie setki rosyjskich najemników wsparło nieudaną próbę zdobycia Trypolisu przez siły Haftara.

W poniedziałkowej rozmowie telefonicznej z prezydentem USA Donaldem Trumpem przed głosowaniem w parlamencie Sisi podkreślił, że cel Egiptu to "zapobieżenie dalszemu pogorszeniu bezpieczeństwa w Libii". Obaj przywódcy zgodzili się na utrzymanie zawieszenia broni i uniknięcie eskalacji militarnej w tym kraju.

W zeszłym tygodniu egipski prezydent gościł w Kairze dziesiątki przywódców plemiennych lojalnych wobec Haftara i powtórzył, że Egipt "nie będzie stać bezczynnie w obliczu posunięć, które stanowią bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa".

Autor:mart\mtom

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: US Air Force | SRA D. Myles Cullen

Tagi:
Raporty: