Donald Trump przekazał, że rozejm, mający trwać w dniach 9-11 maja w związku z rocznicą zakończenia II wojny światowej, obejmie zawieszenie wszelkich walk oraz wymianę jeńców w formule "1000 za 1000".
"Z przyjemnością ogłaszam, że w wojnie między Rosją a Ukrainą nastąpi TRZYDNIOWE ZAWIESZENIE BRONI (9, 10 i 11 maja). Obchody w Rosji przypadają na Dzień Zwycięstwa, ale podobnie jest w Ukrainie, ponieważ kraj ten również odegrał ważną rolę w II wojnie światowej” - napisał Trump na swoim portalu społecznościowym Truth Social.
Zaznaczył, że to on wnioskował o rozejm i wyraził uznanie dla przywódców obu krajów za przyjęcie jego propozycji. "Mam nadzieję, że to początek końca bardzo długiej, krwawej i zaciętej wojny. Trwają rozmowy na temat zakończenia tego poważnego konfliktu, największego od czasów II wojny światowej, i z każdym dniem jesteśmy coraz bliżej realizacji [tego celu - red.]" - napisał Trump.
Po raz pierwszy Trump wspominał o możliwym "małym rozejmie" po rozmowie z Władimirem Putinem 29 kwietnia, lecz do tej pory nie podawał więcej szczegółów.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził te informacje. Podziękował przy tym Trumpowi i członkom jego administracji za "produktywne zaangażowanie dyplomatyczne". Zełenski zasugerował, że ostatecznie zgodził się na rozejm po to, by umożliwić powrót ukraińskich więźniów z Rosji.
"Ukraina konsekwentnie działa na rzecz uwolnienia swoich obywateli z rosyjskiej niewoli. Poleciłem naszemu zespołowi, aby niezwłocznie przygotował wszystko, co niezbędne do przeprowadzenia wymiany" - napisał prezydent.
Zgodę na taką formę rozejmu przyjęła także Rosja, co potwierdził doradca Putina ds. polityki zagranicznej Jurij Uszakow.
- Głównym punktem porozumienia podczas zawieszenia broni jest wymiana 1000 jeńców po każdej stronie - powiedział Uszakow, cytowany przez rosyjskie media. Dodał, że decyzja ta jest kontynuacją niedawnej rozmowy telefonicznej Putina z Trumpem.
Rosja i Ukraina o rozejmach
Mimo słów Trumpa o tym, że rozejm jest jego inicjatywą, to Rosja pierwotnie proponowała trzydniowe zawieszenie broni, w terminie 8-10 maja, na czas swojego hucznego święta z okazji zwycięstwa nad III Rzeszą.
Ukraina zareagowała na to jednostronnym ogłoszeniem rozejmu 6 maja, do którego jednak Rosja się nie dostosowała. Wcześniej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski mówił, że podczas parady z okazji Dnia Zwycięstwa nad moskiewskim Placem Czerwonym mogą pojawić się ukraińskie drony. Rosyjske MSZ z kolei ostrzegało przed możliwym atakiem na stolicę Ukrainy w odpowiedzi na ewentualne ukraińskie uderzenie na Moskwę podczas parady. Z uwagi na zagrożenie Kreml okroił plany corocznej defilady w Moskwie, zaostrzając środki bezpieczeństwa. Po raz pierwszy od kilkunastu lat w paradzie miało zabraknąć pojazdów wojskowych. W niektórych innych miastach uroczystości zostały odwołane.
Źródło: Reuters, PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/WILL OLIVER / POOL