Represje wobec opozycji na Białorusi. Debata w Parlamencie Europejskim

Źródło:
TVN24, PAP
Debata w Parlamencie Europejskim o represjach wobec białoruskich opozycjonistów
Debata w Parlamencie Europejskim o represjach wobec białoruskich opozycjonistów EBS
wideo 2/4
Debata w Parlamencie Europejskim o represjach wobec białoruskich opozycjonistów EBS

W Parlamencie Europejskim odbyła się debata na temat represji wobec opozycji białoruskiej, w tym Andrzeja Poczobuta. - Białoruś Łukaszenki to podręcznikowa dyktatura. Dysydenci są wrogami państwa, należy ich zniszczyć - mówił litewski eurodeputowany Petras Austrevicius. Europosłanka PiS Anna Fotyga podkreśliła, że "to nie czas na negocjacje z Łukaszenką". - Trzeba wzmocnić sankcje - dodała.

Deputowana Europejskiej Partii Ludowej Sandra Kalniete przekonywała, że "wszystkie sankcje dotykające Rosję, powinny dotknąć też Białoruś". - Izolacja polityczna i dyplomatyczna Rosji powinna zostać rozszerzona o Białoruś. Wszelkie dochodzenia i sprawy przeciwko Rosji w trybunałach międzynarodowych powinny też uwzględnić rolę Białorusi - powiedziała Łotyszka.

- Białoruś Łukaszenki to podręcznikowa dyktatura. Dysydenci są wrogami państwa, należy ich zniszczyć. W przeciwnym razie niezależne i krytyczne głosy stają się zagrożeniem dla monopolu władzy - powiedział Petras Austrevicius, litewski deputowany frakcji Renew Europe.

Władimir Putin i Alaksandr Łukaszenka kremlin.ru

Eurodeputowana Zielonych Viola von Cramon-Taubadel wymieniła białoruskich opozycjonistów, w tym Alesia Bialackiego oraz Andrzeja Poczobuta. - Oni walczą o inną Białoruś, o demokratyczną Białoruś. Każde złe imperium kiedyś upada, a każdy dyktator poniesie konsekwencje tego, co zrobił - dodała.

Anna Fotyga z PiS zaznaczyła, że "społeczeństwo Białorusi kocha pokój, wolność i demokrację". - To nie czas na negocjacje z Łukaszenką. Trzeba wzmocnić sankcje - dodała.

- Andrzej Poczobut to wieloletni symbol walki o prawa Polaków na Białorusi, prześladowanych od wielu lat przez reżim. Wolność dla Poczobuta, to walka o przyszłość Europy, dlatego ważne jest, aby presja polityczna i gospodarcza Unii Europejskiej wobec reżimów Łukaszenki i Putina była nieugięta - ocenił europoseł PO Tomasz Frankowski.

Andrzej Poczobut skazany

W środę 8 lutego sąd obwodowy w Grodnie skazał Poczobuta, działacza niezależnego Związku Polaków na Białorusi i dziennikarza, na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Polskie MSZ ten polityczny wyrok nazwało "haniebnym".

Zgodnie z białoruską praktyką w przypadku zaskarżenia wyroku, a do niego najpewniej dojdzie, Poczobut pozostanie do czasu rozpatrzenia apelacji w areszcie przy więzieniu nr 1 w Grodnie, swoim rodzinnym mieście. Przebywa tam od października. Wcześniej był przetrzymywany w aresztach w Żodzinie i w Mińsku. Za kratami spędził już niemal dwa lata - od zatrzymania w marcu 2021 roku. Ponieważ proces toczył się przed sądem obwodowym, instancją apelacyjną jest białoruski Sąd Najwyższy.

Przez ponad 660 dni przebywania w areszcie Poczobut ani razu nie miał możliwości spotkania z bliskimi i mógł się spotykać jedynie z adwokatami. 16 stycznia przez kilkanaście minut pierwszej rozprawy (później proces został utajniony) mogła go zobaczyć na sali sądowej najbliższa rodzina - żona Oksana oraz rodzice. Pozostałe osoby, które przyszły do sądu, mogły jedynie zajrzeć do sali przez uchylone na krótko drzwi, gdy ktoś wchodził lub wychodził.

Ogłoszenie wyroku było drugą możliwością zobaczenia Poczobuta. Tym razem na salę sądową wpuszczono żonę i córkę oraz rodziców Andrzeja Poczobuta. Nieliczne miejsca w pomieszczeniu zajęli dziennikarze państwowych mediów. W czasie śledztwa i procesu bliscy aktywisty nie otrzymali ani jednej zgody na widzenie. Teraz, po ogłoszeniu wyroku, sąd powinien wydać zgodę na takie spotkanie, do którego dojdzie na terenie aresztu.

Organizacje praw człowieka uznają Poczobuta za więźnia politycznego, a postępowanie wobec niego za motywowane politycznie. Władze Polski oraz społeczność międzynarodowa apelują do władz Białorusi o uwolnienie aktywisty oraz zaprzestanie represji przedstawicieli mniejszości.

Polski MSZ twierdzi, że niedemokratyczne władze Białorusi przetrzymują Poczobuta jako "zakładnika relacji polsko-białoruskich". Polski resort dyplomacji zapewnia, że podejmuje działania - jawne i niepubliczne - na rzecz jego uwolnienia.

Autorka/Autor:ft/kab

Źródło: TVN24, PAP