Do zeszłorocznych wyborów prezydenckich 9 sierpnia Alaksandr Łukaszenka przygotował się, zawczasu oczyszczając pole z potencjalnych konkurentów. Wśród tych, którzy gotowi byli stanąć z nim w szranki, znaleźli się bankier Wiktar Babaryka oraz bloger Siarhiej Cichanouski. Nieoficjalne sondaże (od 2016 roku można je przeprowadzać tylko za zgodą władz, a te zlecają je wyłącznie proreżimowym pracowniom) wskazywały, że ten pierwszy miał największe szanse na zwycięstwo i mógł zdobyć nawet połowę głosów w pierwszej turze. Były szef Biełgazprombanku miał między innymi poparcie noblistki Swiatłany Aleksijewicz.
Pozostało 98% artykułu
Źródło: tvn24.pl
Autorka/Autor: Piotr Pogorzelski, dziennikarz portalu Biełsat po polsku [belsat.eu/pl] i autor podcastu "Po prostu Wschód" [anchor.fm/pogorzelski]. Regularnie publikuje też w "Nowej Europie Wschodniej". Jest jednym z autorów książki "Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki", która ukaże się 9 sierpnia i jest poświęcona pracownikom mediów na Białorusi.