Hiszpania ostrzega Belgię. Odmowa wydania Puigdemonta "zupełnie niezrozumiała"


Hiszpania domaga się od Belgii wydania byłego premiera Katalonii Carlesa Puigdemonta. Wicepremier Carmen Calvo zagroziła podjęciem "odpowiednich działań", gdyby belgijski wymiar sprawiedliwości nadal nie zgadzał się na ekstradycję. We wtorek sąd w Brukseli odroczył rozprawę, na której miał podjąć decyzję w sprawie wykonania Europejskiego Nakazu Aresztowania separatystycznego katalońskiego polityka.

Wicepremier Hiszpanii Carmen Calvo udzieliła we wtorek rano wywiadu radiowego. Oceniła, że "niezrozumiałe jest" odmawianie przekazania Madrytowi separatystycznego polityka - byłego premiera Katalonii Carlesa Puigdemonta - mimo że trzykrotnie wystawiano już za nim Europejski Nakaz Aresztowania (ENA). Madryt oskarża Puigdemonta o bunt i malwersację środków publicznych w związku z organizacją nieuznawanego przez hiszpańskie władze referendum niepodległościowego w Katalonii w 2017 r.

Separatystyczny polityk przebywa w Brukseli od 2017 roku.

Groźba podjęcia "odpowiednich działań" wobec Belgii w razie odmowy ekstradycji

- Jeśli i tym razem nie dojdzie do ekstradycji Puigdemonta, będzie to zupełnie niezrozumiałe - przekonywała wicepremier. Jak mówiła, "tu, w Hiszpanii, nie rozumiemy, dlaczego Belgia odmawia przekazania hiszpańskiemu wymiarowi sprawiedliwości tych, którzy się przed nim ukrywają".

Wicepremier zagroziła Belgii podjęciem "odpowiednich działań", jeśli jej wymiar sprawiedliwości będzie wciąż odmawiał ekstradycji byłego katalońskiego premiera. - Podejmiemy decyzje (...), ponieważ między państwami powinna istnieć współpraca - oświadczyła we wtorek Calvo. Odmówiła podania szczegółów dotyczących ewentualnych kroków Hiszpanii wobec Belgii.

Calvo grozi, belgijski sąd przekłada rozprawę

Tego samego dnia sąd w Brukseli przełożył na 16 grudnia rozprawę, na której miał podjąć decyzję w sprawie wykonania Europejskiego Nakazu Aresztowania. Jak podał dziennik "Le Soir", rozprawa została odroczona, aby dać możliwość złożenia wniosków prawnikowi Katalończyka.

Puigdemont przed budynkiem brukselskiego sądu zadeklarował, że zamierza stawić się na przełożonej rozprawie, gdyż nadal ma zaufanie do belgijskiego wymiaru sprawiedliwości.

We wtorek 15 października Puigdemont oznajmił, że nie będzie się ukrywał. 18 października ogłosił, że "oddaje się w ręce belgijskiego wymiaru sprawiedliwości". Zaznaczył, że nie zgadza się na ekstradycję do Hiszpanii. Po przesłuchaniu został zwolniony pod warunkiem, że nie będzie opuszczał Belgii.

Polityk zapewniał, że nie ma żadnego związku z trwającymi od połowy miesiąca zamieszkami w Katalonii. Rozpoczęły się one krótko po poniedziałkowym werdykcie hiszpańskiego Sądu Najwyższego, który skazał 9 byłych separatystycznych polityków na kary więzienia od 9 do 13 lat za organizację nielegalnego regionalnego referendum niepodległościowego w 2017 r. Wśród skazanych są byli członkowie gabinetu Puigdemonta.

Sporny immunitet

Były kataloński premier zdobył w majowych wyborach miejsce w Parlamencie Europejskim. Hiszpańskie władze twierdzą jednak, że katalońskiego separatysty nie można traktować jako eurodeputowanego, ponieważ nie spełnił wymogów uprawniających go do otrzymania mandatu, m.in. nie pojawił się przed hiszpańską Państwową Komisją Wyborczą w Madrycie.

Z powodu niedopełnienia formalności władze europarlamentu zawiesiły mandat Puigdemonta. Dyrekcja Parlamentu Europejskiego poinformowała w komunikacie, że wraz z wydaniem ENA były kataloński premier nie ma prawa wstępu do budynku PE. 15 października polityk złożył wniosek o przywrócenie mu praw deputowanego. Tłumaczył, że podróż do Hiszpanii w celu dopełnienia formalności może zakończyć się jego aresztowaniem.

Nie tylko Belgia odmówiła ekstradycji

Belgia nie jest jedynym krajem Unii Europejskiej odmawiającym Hiszpanii ekstradycji Puigdemonta. Wcześniej zrobiły to również Niemcy, na terenie których w marcu 2018 roku ujęto Puigdemonta, kiedy wracał z Finlandii.

Madryt żądał wówczas od Berlina wydania Puigdemonta na podstawie pierwszego Europejskiego Nakazu Aresztowania, wydanego w listopadzie 2017 roku.

Ostatecznie w lipcu 2018 roku wyższy sąd krajowy w Szlezwiku-Holsztynie na północnym wschodzie Niemiec uznał za niedopuszczalną ekstradycję do Hiszpanii Puigdemonta w związku ze stawianym mu zarzutem rebelii. Niebawem Sąd Najwyższy w Madrycie wycofał ENA wobec Puigdemonta, a ten powrócił do Belgii.

Autor: akr//rzw / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: