Świat

Chcieli uciec przed ogniem, ale drzwi były zamknięte. Wzrosła liczba ofiar pożaru wieżowca

Świat


Do 25 wzrosła liczba ofiar czwartkowego pożaru wieżowca w stolicy Bangladeszu - poinformowały w piątek lokalne władze. Możliwe, że ogień pochłonąłby mniej żyć, gdyby dopełniono wymogów bezpieczeństwa. Wielu ludzi uwięzionych przez żywioł nie mogło wydostać się na zewnątrz, ponieważ wyjścia ewakuacyjne były zamknięte. Wewnątrz budynku brakowało także gaśnic. Trwa śledztwo w sprawie przyczyn pożaru.

Pożar wybuchł w czwartek około godziny 12:50 czasu lokalnego w biznesowej części stolicy Bangladeszu, Dhaki. Ogień szybko zajął znajdujące się wyżej piętra budynku, wielu ludziom odcinając drogę ucieczki. Zginęło łącznie 25 osób - sześć straciło życie, skacząc z okien płonącego wieżowca.

Okazuje się, że żywioł nie był dla nich jedyną przeszkodą, by wydostać się na zewnątrz.

Ogień pojawił się w wieżowcu w biznesowej części DhakiGoogle Maps

Zablokowane wyjścia ewakuacyjne

- System przeciwpożarowy w tym budynku nie był zadowalający - powiedział BBC News Shajahan Shikdar z lokalnej straży pożarnej.

Jedyną drogą ratunku dla uwięzionych przez ogień ludzi były wąskie, metalowe schody ewakuacyjne. Na niektórych piętrach prowadzące do nich drzwi były jednak zablokowane.

- Ludzie w tym budynku nie byli w stanie się tam dostać, gdy wybuchł pożar - dodał strażak.

Ratownicy odkryli również, że w budynku nie było gaśnic przeciwpożarowych.

Walka z ogniem

Jak podaje lokalna gazeta "Daily Star", do walki z ogniem wysłano 22 jednostki gaśnicze, wspierane przez wojsko, marynarkę i siły powietrzne. Nad płonącym wieżowcem unosiły się śmigłowce, którymi ewakuowano ludzi, szukających schronienia na dachu wieżowca. Ogień udało się ostatecznie opanować o godzinie 16:45 czasu lokalnego. Mordercza walka z pożarem trwała prawie cztery godziny.

Wciąż nie wiadomo, co doprowadziło do zaprószenia ognia. Trwa śledztwo w tej sprawie. Rząd Bangladeszu przekazał, że do odpowiedzialności zamierza pociągnąć właściciela budynku, który najprawdopodobniej nie dopełnił wymagań dotyczących bezpieczeństwa.

Kolejny pożar w Dhace

Pod koniec lutego w Dhace doszło do innego poważnego pożaru, w wyniku którego zginęło 71 osób.

Ogień pojawił o świcie, w starej części miasta, a pożar bardzo szybko rozprzestrzenił się na okoliczne budynki. W budynku, w którym doszło do pożaru, Haji Wahed Mansion, mieścił się magazyn wyrobów z tworzyw sztucznych.

Autor: momo//kg / Źródło: BBC News