Awakow: stawką jest państwo, wystarczy politykierstwa, wystarczy bezsensownego PR-u

TVN24

Aktualizacja:
Arsen Awakow emocjonalnie o sytuacji w Mariupolu You Tube
wideo 2/36

"Gnidy do wynajęcia, kiedy się w końcu uspokoicie i nasycicie krwią? Myślcie!" - napisał szef ukraiński minister spraw wewnętrznych Arsen Awakow w opublikowanym na swoim profilu na Facebooku emocjonalnym oświadczeniu. Informował w nim m.in., że w Mariupolu podczas starć sił ukraińskich z prorosyjskimi separatystami zginęło 20 terrorystów. "Pozostali bojówkarze z ok. 60-osobowej grupy rozpierzchli się po mieście" - napisał Awakow. Dalsza część oświadczenia nosiła bardziej emocjonalny charakter.

"Pododdziały uczestniczące w operacji antyterrorystycznej otrzymały wsparcie, zostały przerzucone z innych regionów. Nasza pozycja w stosunku do terrorystów może być tylko jedna - strzelać, by zabić" - napisał Arsen Awakow. "Tym, którzy myślą inaczej niż my - proponujemy dialog, dyskurs, polityczny kompromis. Tym, którzy przychodzą z bronią i strzelają, tym, którzy biorą zakładników, torturują ich, okradają pod przykrywką rożnych haseł - państwo ukraińskie odpowie tylko w jeden sposób: likwidacją" - czytamy w oświadczeniu ministra spraw wewnętrznych.

"Stawką jest Ukraina"

"Każdy wybiera sam. Sytuacja staje się czarno-biała. Nie ma miejsca dla odcieni. Innego rozwiązania nie ma - inaczej państwo zmieni się w płonącą strefę buforową, gdzie śmierć stanie się normą, a żyć trzeba będzie na ruinach gospodarki i praw obywatelskich" - ostrzegł Awakow.

"Czasu jest coraz mniej. Wystarczy politykierstwa, wystarczy bezsensownego PR-u" - wezwał szef ukraińskiego MSW. "Czas naprawdę zebrać wszystkie siły i wyjść z tego stanu. Bez chałtury i imitacji. Proszę wszystkich - i przyjaciół, i wrogów. Odłóżcie na bok kłótnie i własny interes. Stawką jest państwo. Róbcie to, co powinniście. Jesteśmy silni, zdołamy, musimy!" - zakończył oświadczenie Arsen Awakow.

Mariupol w ogniu starć

Wcześniej ukraińskie media donosiły, że siły MSW odbijały komendę milicji w Mariupolu przy wsparciu wojska i ciężkiego sprzętu bojowego, w tym transporterów opancerzonych. Siedzibę milicji zajęli przedstawiciele tak zwanej Donieckiej Republiki Ludowej. W wyniku starć budynek spłonął. Ukraiński deputowany i kandydat na prezydenta Ołeh Liaszko napisał wcześniej na Facebooku, że w starciach zabito ośmiu separatystów. "Wśród terrorystów jest ośmiu zabitych, wszyscy nasi żyją, ale jest wielu rannych" – donosił.

"Budynek Zarządu Spraw Wewnętrznych (milicji) w Mariupolu został okrążony i zablokowany przez nasze (ukraińskie) wojska. Terroryści zabarykadowali się wewnątrz i ostrzeliwują się. Wydano rozkaz, by nie brać żywych" – informował Liaszko w trakcie operacji.

Autor: asz\mtom / Źródło: tvn24.pl, PAP

Tagi:
Raporty: