TVN24 | Świat

Brytyjskie ministerstwo obrony o działaniach Rosji: Rosja stosowała wcześniej podobną taktykę w Czeczenii i w Syrii

TVN24 | Świat

Autor:
mart//rzw
Źródło:
PAP

Rosjanie chcą złamać morale mieszkańców, atakując gęsto zaludnione obszary w Ukrainie - takie spostrzeżenie znalazło się w niedzielę w aktualizacji wywiadowczej przedstawionej przez ministerstwo obrony Wielkiej Brytanii. W analizie zwrócono uwagę, że podobną taktykę Rosja stosowała wcześniej w Czeczenii oraz Syrii oceniono, że "skala oporu Ukraińców nadal zaskakuje Rosjan".

Brytyjskie ministerstwo obrony przekazało w aktualizacji wywiadowczej w niedzielę, że rosyjskie wojska w Ukrainie atakują gęsto zaludnione tereny, by złamać morale mieszkańców. Jednak - jak dodano w komunikacie brytyjskim - "skala oporu Ukraińców nadal zaskakuje Rosjan".

Atak Rosji na Ukrainę. Relacja na żywo w tvn24.pl >>>

Brytyjski wywiad o działaniach Rosji

Ministerstwo dodało, że siły rosyjskie atakują gęsto zaludnione obszary w wielu miejscach kraju, w tym w Charkowie, Czernihowie i Mariupolu. "Rosja stosowała wcześniej podobną taktykę w Czeczenii w 1999 roku i w Syrii w 2016 roku, używając zarówno lotnictwa, jak i artylerii" - poinformowali brytyjscy wojskowi.

Przekazano jednocześnie, że Ukraińcy nadal atakują rosyjskiej linie zaopatrzeniowe, co spowalnia ruchy atakujących wojsk. "Istnieje zasadne przypuszczenie, że Rosjanie starają się teraz maskować cysterny jako normalne ciężarówki z zaopatrzeniem, by minimalizować straty" - stwierdzono.

Inwazja Rosji na Ukrainę

Rosyjska inwazja na Ukrainę trwa jedenastą dobę. Od 24 lutego rosyjskie wojska bombardują strategiczną infrastrukturę wojskową, ale ostrzeliwują też infrastrukturę cywilną, w tym budynki mieszkalne. 

Noc z soboty na niedzielę była względnie spokojna w większości regionów kraju - powiedział w niedzielę rano doradca szefa MSW Ukrainy Wadym Denysenko. Trwał jednak ostrzał niektórych miast, w tym Charkowa i Mariupolu. Rosjanie kontynuują też gromadzenie znacznych ilości sprzętu na obrzeżach Kijowa. Mer Mariupola Wadym Bojczenko w wywiadzie udzielonym ukraińskiej telewizji poinformował, że wojska rosyjskie odcięły wszystkie 15 linii energetycznych doprowadzonych do miasta. - Miasto nie ma prądu już od pięciu dni. Nie działa też łączność komórkowa, są tysiące rannych - dodał.

Atak Rosji na Ukrainę - oglądaj program specjalny w TVN24:

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:mart//rzw

Źródło: PAP

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości