Księstwo Kornwalii, którego dziedzicem stanie się królewski potomek, warte jest według szacunków 763 mln funtów. Księstwo jest niezłym źródłem dochodów - można na nim zarobić kilkanaście milionów rocznie. I do tego bez podatku, podczas gdy zwyczajny Brytyjczyk musiałby oddać państwu blisko połowę dochodu. Stanie się to jednak dopiero wtedy, gdy Baby Cambridge będzie pierwsze w kolejce do tronu - czyli gdy królem zostanie jego ojciec, książę William.Dodatkowo, "royal baby" będzie mogło za darmo studiować na brytyjskich uczelniach. Za około 20 lat - gdy synek Williama i Kate dorośnie, za trzyletnie studia trzeba będzie zapłacić nawet ćwierć miliona funtów.
"Royal baby" bodźcem dla gospodarki
Syn książęcej pary będzie mógł także korzystać z królewskich posiadłości, m.in. Pałacu Buckingham i Pałacu Kensington.Dla równowagi, szacuje się, że królewski potomek sam "wygeneruje" blisko 400 mln funtów, które Brytyjczycy wydadzą na pamiątki, gadżety, zakłady oraz na świętowanie z okazji narodzin księcia.
Autor: jk//kdj / Źródło: guardian.co.uk