- Do zabójstwa doszło w sobotę w środku dnia na ulicy we Lwowie.
- Napastnik uciekł z miejsca zdarzenia, jest nadal poszukiwany. We Lwowie ogłoszono akcję "Syrena".
- Andrij Parubij był wpływowym działaczem, zasłynął jako jeden z liderów walki o niepodległość Ukrainy i reform po Euromajdanie.
W sobotę we Lwowie zastrzelono deputowanego, byłego przewodniczącego ukraińskiej Rady Najwyższej Andrija Parubija. W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym widać moment ataku.
Do zabójstwa doszło w biały dzień, a napastnik był ubrany jak dostawca jedzenia. Z miejsca zdarzenia uciekł na elektrycznym rowerze.
Andrij Parubij zabity we Lwowie. Nagranie
Ukraiński dziennikarz Ołeh Biłecki ocenił w niedzielę we "Wstajesz i weekend" w TVN24, że "to jest morderstwo pokazowe". Według niego, świadczy o tym przebieg zajścia. - To nie było gdzieś późną nocą, to nie było gdzieś w mieszkaniu. To było tak zrobione, żeby wiedział o tym cały kraj i by o tym mówiono - wskazywał.
Mówił, że sposób zabójstwa to "metoda NKWD", czyli "strzelanie z tyłu, kiedy osoba nie widzi, kiedy człowiek się nie orientuje".
Zdaniem Biłeckiego "celem nie było klasyczne zabójstwo", bo - jak zauważył - napastnik oddał aż najmniej osiem strzałów. - Celem była ta dezorientacja, presja na społeczeństwo ukraińskie (...) i właśnie tak to jest odbierane - przekazał. Dodał, że wśród ukraińskich polityków, z którymi rozmawiał, "pojawia się opinia, że to klasyczna działalność Federacji Rosyjskiej".
Zabójstwo we Lwowie. Kim był Andrij Parubij?
"To doprowadziło do szoku"
Dziennikarz mówił też, że doradca ukraińskiego prezydenta Mychajło Podolak w rozmowie z nim ocenił, że "to działanie Moskwy, które jest próbą szukania innych sposobów destruktywnego wpływu na społeczeństwo ukraińskie".
Zdaniem Biłeckiego to wydarzenie nie zmieni postawy Ukraińców. - Ale to, że to doprowadziło do szoku, to jest prawda - zaznaczył. Jak mówił, po pojawieniu się informacji o zamachu zaczęto zadawać pytanie: "kto może być następny?". - Czyli nikt nie jest bezpieczny - podsumował.
Autorka/Autor: akr/kab
Źródło: TVN24