Według ustaleń śledczych mężczyzna może być istotnym świadkiem w sprawie, która na rozwiązanie czeka już niemal 26 lat. - To był znajomy Michała, który był z nim feralnego wieczoru na dyskotece w Bielińcu, gdzie zaginiony widziany był po raz ostatni - mówi TVN24+ Michał Lasota z Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu.
Ze względu na dobro śledztwa nie chce jednak zdradzać więcej szczegółów odnośnie tożsamości mężczyzny. - Jego nazwisko przewija się w zeznaniach przesłuchanych przez nas osób. Uważam, że może on posiadać istotne, być może przełomowe dla sprawy informacje - przyznaje prokurator. I dodaje: - Bez wątpienia jest to dla nas ważny świadek.
Mężczyzna od lat przebywa za granicą. Śledczy ustalili jego adres i zwrócili się do miejscowych władz o tzw. pomoc prawną - zgodę na zdalne przesłuchanie z wykorzystaniem komunikatora internetowego. - Ze względu na skomplikowany charakter tej sprawy zależy mi na tym, aby przesłuchać tego mężczyznę osobiście. Znam szczegółowo zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, przesłuchiwałem świadków i wiem, na jakie aspekty położyć nacisk podczas przesłuchania wytypowanego przez nas mężczyzny - wyjaśnia rozmówca TVN24+.
Czy nowy świadek pozwoli wyjaśnić tajemnicę zaginięcia 16-latka z Bielińca?