Do wypadku doszło w sobotę (25 kwietnia) w miejscowości Pagórek, niedaleko Jasła. Według zgłoszenia samochód marki BMW dachował i wpadł do rowu.
- Kierujący stracił panowanie nad pojazdem, zjechał do rowu i uderzył w betonowy przepust. Dwóch obecnych na miejscu mężczyzn nie przyznawało się do kierowania pojazdem. Obaj byli pijani. Samochodem podróżowały łącznie cztery osoby, lecz dwie z nich oddaliły się z miejsca. Wszyscy to mieszkańcy powiatu gorlickiego w wieku 28 lat - podał podkomisarz Daniel Lelko z Komendy Powiatowej Policji w Jaśle.
Policjanci ustalili dane dwóch pozostałych mężczyzn, którzy podróżowali BMW. Jeden z nich zgłosił się do gorlickiego szpitala w związku z obrażeniami jakich doznał, z kolei drugiego zastali w miejscu zamieszkania. Obaj także byli pod wpływem alkoholu.
- Funkcjonariusze wykonali oględziny i zabezpieczyli ślady. Mężczyzna z urazem ręki został operowany i pozostał w jasielskim szpitalu, pozostali trzej trafili do policyjnej izby zatrzymań - dodał policjant.
Zarzuty dla 28-latka
Mężczyźni zostali przesłuchani, a jednemu z nich przedstawiono zarzuty dotyczące prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości oraz spowodowania wypadku komunikacyjnego.
- Kierowca przyznał się i złożył wyjaśnienia. Badanie alkomatem na miejscu zdarzenia wykazało w jego organizmie blisko dwa promile. Dodatkowo jego prawo jazdy straciło ważność w styczniu tego roku - przekazał podkomisarz Lelko.
Decyzją sądu mężczyzna został tymczasowo aresztowany na dwa miesiące.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KWP w Rzeszowie