Martwa samica rysia, myśliwy z zarzutem

Na terenie Puszczy Białowieskiej można spotkać na przykład rysia.  Zwierzęta te funkcjonują na dużych obszarach i często przechodzą przez granicę (zdjęcie ilustracyjne)
Kalisz Pomorski (woj. zachodniopomorskie)
Źródło: Google Maps
Prokuratura Okręgowa w Krośnie nadzoruje śledztwo w sprawie nielegalnego zastrzelenia samicy rysia na terenie Nadleśnictwa Kalisz Pomorski (woj. zachodniopomorskie). Zarzuty usłyszał myśliwy związany z jednym z warszawskich kół łowieckich.

Śledztwo w sprawie nielegalnego zabicia samicy rysia w lesie Nadleśnictwa Kalisz Pomorski prowadzi Delegatura Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Rzeszowie, a krośnieńska Prokuratura Okręgowa je nadzoruje. Jak poinformowała w czwartek jej rzeczniczka, prokurator Marta Kolendowska-Matejczuk, zastrzelenie samicy rysia, do którego doszło w lutym 2022 r., doprowadziło do wyrządzenia "istotnej szkody w świecie zwierzęcym na szkodę Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego w Szczecinie".

"7 października 2025 roku zarzuty w tej sprawie usłyszał Piotr S., myśliwy związany z jednym z warszawskich kół łowieckich" - przekazała prokurator Marta Kolendowska-Matejczuk.

Ryś (zdjęcie ilustracyjne)
Ryś (zdjęcie ilustracyjne)
Źródło: Shutterstock

Dwóch myśliwych z zarzutami

Ponadto Piotr S. wraz z innym myśliwym zatrzymanym w tej sprawie - Dariuszem S. usłyszeli zarzuty kłusownictwa, przywłaszczenia zabitej przez nich zwierzyny oraz poświadczania nieprawdy w dokumentacji.

"Czyny te skutkowały osiągnięciem przez nich korzyści majątkowych na szkodę Skarbu Państwa oraz Polskiego Związku Łowieckiego. Szacunkowa wartość poniesionej szkody wynosi łącznie około 105 tysięcy złotych" - poinformowała prokurator Kolendowska-Matejczuk.

Podejrzanym grozi do pięciu lat więzienia.

Nie przyznali się do winy

Przesłuchani mężczyźni nie przyznali się i odmówili składania wyjaśnień. Prokuratura zastosowała wobec nich poręczenie majątkowe w łącznej kwocie 70 tysięcy złotych, dozór policji, zakaz opuszczania kraju oraz zakaz udziału w polowaniach.

Prokurator Kolendowska-Matejczuk zastrzegła, że ze względu na dobro śledztwa nie będzie na razie udzielała dalszych informacji w tej sprawie.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: