Są lepiej chronieni, uważniej pilnowani, ale to wcale nie znaczy, że czują się bezpieczniej. Wręcz przeciwnie. Są wiecznie na celowniku, wiecznie w poczuciu zagrożenia, tylko dlatego, że są z Izraela. Zaraz po Amerykanach, to najbardziej zagrożona zamachem nacja świata. W Bułgarii na lotnisku w Burgas zamachowiec samobójca też wysadził się w autobusie pełnym Izraelczyków. Nie ma tu przypadku.