Oficjalnie to jeszcze nie powódź, choć ci, którym woda zalała domy lub gospodarstwa tej subtelnej różnicy pewnie nie dostrzegają. Dla nich klęska na małą skalę to też klęska. Rzeki jak na złość wciąż przybierają, z pomocą przychodzi pogoda. Kilka najbliższych dni ze słońcem powinno sytuację poprawić.