Pele nie zapali znicza. "Potrzeba wyciągarki, by go podnieść"

Pele, legenda futbolu, nie zapali znicza olimpijskiego podczas ceremonii otwarcia igrzysk. - Mój stan fizyczny na to nie pozwala - wyjaśnił z bólem 75-latek. Pele był jednym z faworytów kibiców i mediów do zapalenia olimpijskiego znicza na stadionie Maracana.

Trzykrotny zdobywca Pucharu Świata w piłce nożnej cierpi na bóle mięśniowe, a na początku tego roku przeszedł operację stawu biodrowego. - Mój stan fizyczny nie pozwala mi na to, by wziąć udział w ceremonii otwarcia igrzysk - oznajmił Pele. - Tylko bóg jest dla mnie ważniejszy niż zdrowie. W moim życiu miałem wiele złamań, operacji, bólu pobytów w szpitalach, zwycięstw i porażek. Zawsze doceniałem tych, którzy mnie podziwiali - dodał Brazylijczyk.

Zobowiązania wobec Anglików

Na początku tygodnia Pele został poproszony przez organizatorów igrzysk w Rio, by zapalił olimpijski znicz. Wówczas jednak powiedział, że byłby to dla niego honor, ale ma inne "zobowiązania wobec angielskiej firmy."Teraz okazuje się, że głównym problemem jest stan zdrowia Pelego. Rzecznik legendarnego piłkarza, Pepito Fornos, uzupełnił informację dotyczącą formy sędziwego Brazylijczyka.- On chodzi o lasce. Problem polega jednak na tym, że jeśli usiądzie na krześle, to potrzeba wyciągarki, by go podnieść - obrazowo wyjaśnił Fornos. - Jego lekarz uznał, że najlepiej będzie, jeśli będzie nadal przechodził fizjoterapię i odpoczywał. Mamy nadzieję, że będzie w stanie pojawić się na stadionie podczas zamknięcia igrzysk - powiedział rzecznik.Piątkowa ceremonia otwarcia IO w Rio odbędzie się w nocy z piątku na sobotę polskiego czasu.

Autor: dasz/twis / Źródło: sport.tvn24.pl, bbc.com

Czytaj także: