Takiego gola w całej historii mistrzostw świata jeszcze nie było. Brazylijczyk Neymar, dobijając Kostarykę w meczu grupowym, został zdobywcą najpóźniejszej bramki w regulaminowym czasie gry.
Mimo zdecydowanej przewagi, szczególnie w drugiej połowie, przez 90 minut Brazylijczycy przegrywali pojedynki z rewelacyjnie spisującym się w bramce Kostaryki Keylorem Navasem.
Dopiero w doliczonym czasie drugiej połowy Canarinhos zdołali przeprowadzić akcję, która dała im prowadzenie. Wykończył ją Philippe Coutinho, który z bliska trafił do siatki między nogami Navasa.
Zmęczeni Kostarykanie nie byli już w stanie przeprowadzić ani jednej akcji w poszukiwaniu wyrównania. Co więcej, w siódmej doliczonej minucie popełnili prosty błąd przy wyprowadzaniu piłki z własnej defensywy. Niecelne podanie przejął Casemiro, odegrał do rezerwowego Douglasa Costy, a ten wyłożył piłkę Neymarowi, który musiał tylko wbić ją do pustej bramki. Brazylijczyk trafił do siatki, gdy zegar wskazywał dokładnie 96. minutę i 49. sekundę.
Historyczny gol
FIFA na swojej oficjalnej stronie poinformowała, że żaden piłkarz w historii MŚ nie trafił tak późno w regulaminowym czasie. Lubujący się w statystykach serwis Opty poinformował na Twitterze, że poprzedni tak "późny" gol padł na mundialu w 1966 roku w Anglii.
26-letni Brazylijczyk w piątek świętował 56. bramkę w reprezentacji. W klasyfikacji najskuteczniejszych goni Ronaldo (62) oraz legendarnego Pelego (77).
Autor: kz, lukl / Źródło: sport.tvn24.pl, fifa.com