Dodaj nas do listy preferowanych źródeł w Google, aby nasze materiały częściej pojawiały się w Twoich wynikach wyszukiwania.
226 razy dyrektorka krakowskiej szkoły dzwoniła do sanepidu, nim się dodzwoniła. Sporo Polek i Polaków ma podobne doświadczenia, ale szkoły są w wyjątkowej sytuacji, bo odpowiadają za swoją kadrę i miliony polskich uczniów. Placówki czują się pozostawione same sobie. Coraz bardziej boją się skutków lekcji w salach. Minister edukacji odpowiada, że nie da się zastąpić bezpośredniego kontaktu nauczyciela z uczniem i dopóki to możliwe należy unikać zamykania szkół. Monika Celej.