Ikonowicz chce powrotu gospodarki planowej

Ikonowicz za gospodarką planową
Ikonowicz za gospodarką planową
Źródło: TVN24
Czwartek, 1 majaCo z tą lewicą – na to pytanie pierwszego maja odpowiadali goście „Magazynu 24 godziny” TVN24. – Demokratyczny socjalizm i gospodarka planowa – grzmiał Piotr Ikonowicz (Nowa Lewica). - Polska powinna być i sprawiedliwa, i nowoczesna – tonował Tadeusz Iwiński (SLD).

Trzy pochody w Warszawie i trzy wizje lewicy w studio TVN24. Najbardziej radykalną prezentował Ikonowicz. - Lewica nie działa od wyborów do wyborów. Blokuje eksmisje wielodzietnej rodziny, broni kobiet w Wałbrzychu, pomaga pracownikom w Tesco. Byłem już na Wiejskiej, przekonałem się jakie to liche – mówił. Według niego połączone siły „elit SLD i liberalnych ograbiły Polaków z dorobku pokoleń”.

Emocje tonował Tomasz Nałęcz. - Świętowałem majówkę w domu, jak to socjaliści w Galicji. Od zawsze w kongresówce radykałowie atakowali innych kolegów z lewicy. Jak pan Ikonowicz, nad czym boleję – stwierdził.

– To nieuczciwe. My się na co dzień konfrontujemy z kapitalistami – supermarketami, kamienicznikami – zaprotestował Ikonowicz. – A ja na równi oskarżam postkomunistów i liberałów – dodał.

Brak jedności

Iwiński zgodził się z Nałęczem, że głównym problemem polskiej lewicy jest brak jedności. Według niego w Polsce jest „lewica społeczna - wykluczeni, słabsi, samotne matki, emeryci, renciści”, którą ocenił na 30 procent. A lewica polityczna nie potrafi do niej dotrzeć.

– Nasz podstawowy problem jest taki, ze ta lewica społeczna rozczarowana działaniem lewicy politycznej, pokawałkowanej i skłóconej – ocenił. - Lewica to chronić słabszych, w tym wykluczonych, minimalizować koszty reform, uczestniczyć w sporze o rolę rynku i państwa. Państwo nie może być tylko nocnym stróżem, a rynek fetyszem. Wreszcie państwo ma być świeckie, tolerancyjne, broniące praw kobiet – pokrótce streścił program lewicy poseł SLD.

Co z tą lewicą?

Co z tą lewicą?

Zdaniem Ikonowicza to za mało. - Lewica nie może chcieć kapitalizmu, tylko demokratycznego socjalizmu. Ja jestem za gospodarką planową – stwierdził. Według niego tylko jego ugrupowanie reprezentuje prawdziwą lewicę. - W Budryku, Wałbrzychu była Nowa Lewica. A skład naszego pochodu – lokatorzy, proletariusze, pracownicy supermarketów, a nie aparatczycy – dodał.

Inną diagnozę postawił Nałęcz. – Lewica przeżywa dziś kryzys formuły postkomunistycznej lewicy. Mnóstwo radykalnych haseł i liberalna praktyka, oficjalnie co innego, za kulisami co innego. O czym Napieralski rozmawiał w zeszłym tygodniu z prezesem TVP? Nie o ideałach, raczej o cenie za pewne głosowanie. A Ikonowicz to język lewicy sprzed 100 lat – uważa były polityk. Według niego lewica powinna dążyć do stworzenia „racjonalnego, sprawnie działającego systemu.”

Czytaj także: